"Atak był nieuchronny". Rubio podkreśla, że USA nie zaatakowały Iranu z powodu Izraela

PAP
03.03.2026 22:46

Szef dyplomacji USA Marco Rubio wycofał się we wtorek z sugestii, że USA rozpoczęły atak na Iran ze względu na plany Izraela. Sekretarz stanu wytłumaczył, że do ataku „i tak musiało dojść”. Zapowiedział też „rozpętanie piekła” w ciągu najbliższych dni.

Podczas konferencji prasowej przed zamkniętym spotkaniem z całym składem Senatu, Rubio próbował wytłumaczyć swoją poniedziałkową wypowiedź sugerującą, że Izrael swoimi planami wymusił decyzję USA w sprawie ataku na Iran.

Rubio oskarżył media o złą interpretację swojej wypowiedzi. - Pytanie brzmiało: Czy weszliśmy ze względu na Izrael? Ja powiedziałem, że nie. Powiedziałem wam, że to i tak musiało się zdarzyć. Prezydent podjął decyzję, że Iran nie będzie mógł kryć się z programem rakiet balistycznych - powiedział Rubio. - Prezydent zdecydował, że nie oberwiemy pierwsi - dodał.

Poniedziałkowa wypowiedź Rubio wywołała kontrowersje w USA. Tłumaczył, że USA zdecydowały się działać, bo „wiedziały, że nastąpi akcja izraelska” i że doprowadzi ona do ataku na siły amerykańskie.

- I wiedzieliśmy, że musimy na nie zareagować prewencyjnie, zanim je rozpoczną - dodał. W podobny sposób informacje od Rubio ocenił przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson. Powiedział, on, że Izrael był zdeterminowany, by działać, z lub bez amerykańskiego wsparcia i jeśli Tel Awiw zdecydowałby się działać sam, Iran natychmiast odpowiedziałby przeciwko personelowi i mieniu USA.

Tej interpretacji zaprzeczył jednak we wtorek prezydent Donald Trump, który stwierdził, że „jeśli już, to on wymusił działania na Izraelu”.

logo Tu się dzieje