Prokuratura chce wyjaśnić sprawę zabójstwa Jarosława Ziętary. Ma jednak coraz mniej czasu
Rada Polskich Mediów domaga się podjęcia umorzonego postępowania w sprawie zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary. - Nie mogę zadeklarować, że będzie ono podjęte - przyznała prokurator Elżbieta Potoczek-Bara podczas spotkania z dziennikarzami i organizacjami społecznymi.
- Myślę, że to jest nasz obowiązek nie tylko prawny, ale też moralny, żebyśmy mieli poczucie, że w tej sprawie zostało zrobione wszystko, co możliwe - powiedział na początku piątkowego spotkania minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar.
W spotkaniu 13 września brali udział również prokuratorzy zaangażowani w śledztwa dotyczące zabójstwa Jarosławy Ziętary. Prokurator Piotr Kosmaty z Prokuratury Regionalnej w Krakowie przedstawił najważniejsze ustalenia w śledztwie przeciwko Aleksandrowi Gawronikowi. Były senator został oskarżony o podżeganie do zamordowania dziennikarza. 19 stycznia 2024 roku Gawronik został prawomocnie uniewinniony. Prokurator Piotr Kosmaty złożył kasację do Sądu Najwyższego.
Nagranie z głosem Ziętary. Prokurator chce je usłyszeć
Jednym z powodów, dla których prokurator zdecydował się na takich ruch, jest zachowanie Aleksandra Gawronika po zamknięciu przewodu sądowego. Były senator powiedział, że jest w posiadaniu nośnika cyfrowego z zarejestrowanym głosem Jarosława Ziętary. To miałby być dowód na to, że dziennikarz żyje. Sąd przyjął tę informację do akt, ale w żaden sposób nie odniósł się do niej.
- Domagam się jako prokurator, żeby zobaczyć ten nośnik i usłyszeć, co jest na nim zapisane. Jeżeli rzeczywiście jest tam głos Jarosława Ziętary, co ma świadczyć o tym, że jest teraz w jakimś kraju i dobrze żyje, to wtedy musielibyśmy zmienić całą koncepcję tego postępowania - tłumaczył prokurator Kosmaty decyzję o złożeniu kasacji
W kasacji prokuratura podniosła również m.in. kwestię błędnego podważenia przez sąd wiarygodności głównego świadka prokuratury Macieja B. ps. “Baryła”. Mężczyzna zeznał, że był świadkiem jak Aleksander Gawronik miał podżegać do zabójstwa Ziętary. Prokurator Kosmaty zarzuca sądowi zignorowanie ekspertyz dwóch biegłych psychologów, który uznały zeznania skruszonego gangstera za wiarygodne.
Prokuratura szuka szczątków Ziętary
W 2019 roku zostało umorzone śledztwo w sprawie zabójstwa Jarosława Ziętary, które było prowadzone przez krakowską prokuraturę wobec niewykrycia sprawców. „Wnosimy o podjęcie umorzonego w 2019 roku śledztwa dotyczącego udziału w porwaniu i zabójstwie w 1992 roku dziennikarza Jarosława Ziętary osób, których nie oskarżono w pozostałych wątkach. W szczególności o objęcie śledztwem także osób, o których mówili wielokrotnie świadkowie w trakcie procesów” - domagali się w apelu członkowie Rady Polskich Mediów.
W tej sprawie głos zabrała prokurator Elżbieta Potoczek-Bara, która stwierdziła, że w tej chwili nie jest w stanie zadeklarować, że postępowanie zostanie na nowo podjęte. Zapewniła jednak, że mimo umorzenia śledztwa czynności w sprawie cały czas są prowadzone. - Do podjęcia tego postępowania potrzebujemy dowodów, które dostarczyłyby nam podstaw do postawienia komuś zarzutów - wyjaśniła prokurator.
Dla prokuratury kluczowe jest odnalezienie szczątków zamordowanego dziennikarza. - To ma ogromne znaczenie. Przede wszystkim dlatego, że uwiarygadnia zeznania Macieja B., któremu sąd nie dał wiary, a także pozostałych świadków naocznych i ze słyszenia - tłumaczyła prokurator.
Bodnar chce współpracy ze służbami specjalnymi
Rada Polskich Mediów zaapelowała do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara o zwrócenie się do służb specjalnych o udostępnienie prokuraturze archiwalnych akt spraw prowadzonych w latach 1991–1992 przez Urząd Ochrony Państwa. Chodzi o dokumenty w sprawie osób i firm, których dotyczyło dziennikarskie śledztwo Jarosława Ziętary. Z jego powodu dziennikarz miał zostać zamordowany.
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar zadeklarował, że będzie chciał zachęcić ministra koordynatora służb specjalnych, aby zaangażował się w wyjaśnienie sprawy zabójstwa Ziętary. Mniej optymistycznie tę współpracę widzi prokurator Potoczek-Bara. - W Polsce nigdy się nie zdarzyło, żeby ktoś uzyskał takie materiały - powiedziała prokurator.
Już wcześniej krakowska prokuratura analizowała relację Jarosława Ziętary ze służbami specjalnymi. Prokuratorzy zapoznali się z częścią dokumentów, ale uważają, że nie nie wszystkie materiały zostały przekazane im przez służby. O zgodę na wgląd do materiałów służb prokuratorzy muszą wystąpić do ministra spraw wewnętrznych. Odpowiedź może być jednak odmowna i bez uzasadnienia. Wówczas odwołanie do Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.
Sprawa zabójstwa Ziętary przedawni się za 8 lat
Jarosław Ziętara urodził się w Bydgoszczy w 1968 r. Był absolwentem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pracował najpierw w radiu akademickim, później współpracował m.in. z "Gazetą Wyborczą", "Kurierem Codziennym", tygodnikiem "Wprost" i z "Gazetą Poznańską". Ostatni raz widziano go 1 września 1992 r. Rano wyszedł z domu do pracy, ale nigdy nie dotarł do redakcji "Gazety Poznańskiej". W 1999 r. został uznany za zmarłego. Ciała dziennikarza do dziś nie odnaleziono.
W 2022 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił oskarżonego o podżeganie do zabójstwa Ziętary byłego senatora Aleksandra Gawronika. W styczniu 2024 roku orzeczenie to podtrzymał sąd apelacyjny. W maju 2024 roku prokuratura wystąpiła do Sądu Najwyższego o kasację tego wyroku.
W październiku 2022 roku, w innym procesie, Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił Mirosława R., ps. Ryba, i Dariusza L., ps. Lala, oskarżonych o uprowadzenie, pozbawienie wolności i pomocnictwo w zabójstwie Ziętary. Wyrok nie jest prawomocny; apelacja nie została jeszcze rozpoznana. Do przedawnienia zbrodni na Jarosławie Ziętarze pozostało niespełna 8 lat.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET