`

Białoruś złożyła Polsce ofertę wojskową. Resort obrony wydał komunikat

3 min. czytania
20.02.2025 16:50
Obserwuj nas na Google

Białoruś jest gotowa do wzajemnych z Polską inspekcji wojskowych, obejmujących obszary do 80 km w głąb terytorium - taką deklarację złożył przedstawiciel białoruskiego resortu obrony Waler Rawienka. Do jego słów odniósł się szef MON. - W kwestiach bezpieczeństwa na wschodzie należy ufać tylko polskim służbom - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Alaksandr Łukszanka
fot. AP/Associated Press/East News
  • Białoruś złożyła Polsce ofertę współpracy wojskowej. Inspekcje miałyby sięgać do 80 km w głąb terytorium
  • Polska miałaby się w ten sposób "przekonać, że Białoruś nie gromadzi sił i środków w celu agresywnych działań"
  • Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że jedynymi instytucjami, którym należy ufać w kwestii bezpieczeństwa polskiej wschodniej granicy są polskie służby

Białoruś oferuje Polsce współpracę wojskową

Białoruska państwowa agencja BiełTA opublikowała deklaracje szefa departamentu międzynarodowej współpracy wojskowej w resorcie obrony Walera Rawienki. "Poinformowaliśmy naszych sąsiadów siecią łączności OBWE, że jesteśmy gotowi do przeprowadzenia działań w ramach regionalnych środków zaufania i bezpieczeństwa na podstawie Dokumentu Wiedeńskiego z 2011 r." - czytamy.

-  Oznacza to, że jesteśmy gotowi do rozmów, jesteśmy gotowi do procesu odwiedzania jednostek wojskowych - czyli wymiany informacji - i do przeprowadzenia wzajemnych inspekcji. Zarówno na terytorium Białorusi, jak i na terytorium Polski, do 80 km od granicy - mówił Rawienka.

Polska "może się przekonać"

W jego ocenie Polska miałaby się w ten sposób "przekonać, że Białoruś nie gromadzi sił i środków w celu agresywnych działań oraz o tym, że strona białoruska jest nastawiona pokojowo, gotowa do dialogu i współpracy". Z drugiej strony Białoruś może przekonać się, że "na terytorium Polski nie jest gromadzony potencjał, siły i środki do przeprowadzenia agresywnych działań w stosunku do Państwa Związkowego", czyli Białorusi i Rosji" - twierdził Rawienka. 

- Wiemy o operacji Bezpieczne Podlasie. Wiemy, że są formowane trzy dywizje, w tym na konkretnym odcinku - 80 km od granicy Białorusi. I nasza propozycja jest pewnego rodzaju testem [...] polityki Polski. Jeśli nasz zachodni sąsiad będzie gotowy do tych działań, to zrozumiemy, że polityka Warszawy jest pokojowa i będziemy mieć o tej polityce inne zdanie. Będziemy też kształtować swoją politykę, w tym wojskową, w oparciu o te wyniki - mówił Rawienka. Zapowiedział też, że  w połowie września na Białorusi przeprowadzone zostaną wspólne białorusko-rosyjskie manewry Zapad-2025.

Redakcja poleca

Białoruski resort obrony wydał też komunikat: "Uznajemy wszystkie trwające obecnie duże procesy militaryzacji regionu jako potencjalne zewnętrzne zagrożenie wojskowe, które w pewnych warunkach może doprowadzić do konfliktu militarnego" - czytamy. "Procesy przy zachodnich granicach Białorusi" są przez nią postrzegane jako "przygotowania do ataku na Państwo Związkowe" - dodano.

Kosiniak-Kamysz odpowiada: Należy ufać tylko polskim służbom

Szef polskiego MON powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej, że "konstytucyjnym obowiązkiem państwa polskiego jest ochrona granic". - Jedynymi instytucjami, którym należy ufać w kwestii bezpieczeństwa polskiej wschodniej granicy, są Straż Graniczna, Policja i Wojsko Polskie, które codziennie zaangażowane są w działania poświęcone ochronie granicy - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz. - To strona polska ochrania granicę i nie ma żadnych podstaw do ufania nikomu innemu, niż polskim służbom - policji, wojsku i SG.

Nawiązując do białoruskich sugestii o potrzebie przekonania się, czy w Polsce nie są gromadzone środki zagrażające Białorusi i ZBiRowi (Związkowi Białorusi i Rosji), Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Polska jest częścią NATO, które jest sojuszem stricte obronnym. Dodał, że zadania Wojska Polskiego to budowanie potencjału odstraszającego i ewentualna obrona.

- W naszych działaniach nie mam zamiaru wywoływać z kimkolwiek żadnej wojny. Ale mamy za zadanie - nasze najważniejsze - odstraszać i bronić. [...] Żeby nigdy nikomu nie opłacało się zaatakować Polski i państw NATO. To jest nasza strategia - podkreślił wicepremier.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET