`

"12 groszy" na koncie Michała Wosia. Prokuratura zajęła majątek polityka PiS

2 min. czytania
24.10.2025 15:25
Obserwuj nas na Google

Komornik zajął majątek posła PiS Michała Wosia w wysokości 25 milionów złotych. Jest to bezpośredni skutek śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości i zakupu systemu Pegasus dla CBA. Zabezpieczeniu uległy rachunki bankowe, hipoteka i samochód. Były wiceminister sprawiedliwości, zapytany przez Radio ZET, ostro zareagował, nazywając działania prokuratury "bezprawnym prześladowaniem politycznym". Jak twierdzi, na jego koncie zostało "12 groszy". Grozi mu do 10 lat więzienia.

Michał Woś
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie środki majątkowe Michała Wosia zostały zabezpieczone?
  • Dlaczego Michał Woś uważa działania prokuratury za bezprawne?
  • Co zarzuca się Michałowi Wosiowi w kontekście Funduszu Sprawiedliwości?
  • Które działania prokuratury tłumaczą zabezpieczenie majątku Wosia?

Zabezpieczono majątek Michała Wosia

25 milionów złotych zajął komornik posłowi Prawa i Sprawiedliwości Michałowi Wosiowi. To pokłosie aktu oskarżenia w sprawie Funduszu Sprawiedliwości i zakupu systemu Pegasus dla CBA. Śledczy zabezpieczyli rachunki bankowe, hipotekę i samochód byłego wiceministra sprawiedliwości. 

Radio ZET zapytało o sprawę samego zainteresowanego. Michał Woś zapowiada, że złoży zażalenie do sądu w tej sprawie, a działania prokuratury i rządu określa jako bezprawne. Wprost mówi też o prześladowaniu politycznym - jego zdaniem rządzący chcą go upokorzyć i pozbawić środków do życia i obrony. 

Woś: Na moim koncie zostało 12 groszy

- Na moim koncie zostało 12 groszy, niech sobie Żurek z Bodnarem je wezmą. Tylko nie płacz proszę Waldku - powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości. Dodaje, że zabezpieczenie majątku to środek, który stosuje się, żeby zapobiec ucieczce, a on nie planuje nigdzie wyjeżdżać, bo "gdyby chciał, to zrobiłyby to już półtora roku temu, po usłyszeniu zarzutów". 

Prokuratura z kolei tłumaczy zabezpieczenie majątku Michała Wosia wysoką wartością wyrządzonej szkody i ryzykiem, że poseł PiS mógłby się go "pozbyć" przed zakończeniem sprawy. Zarzuca mu się, że w celach osiągnięcia korzyści osobistych i politycznych przekazał CBA 25 mln złotych na zakup systemu Pegasus. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET