12 wystąpień w Sejmie, słaby bilans głosowań. Co dzieje się z Pawłem Kukizem?
Szturmem wchodził do dużej polityki. Proponował rewolucyjne zmiany, w części wyborców rozbudził nadzieje. Teraz przygasł i zniknął. – Robi politykę powiatowo-gminną – mówią o Pawle Kukizie parlamentarzyści z okręgu opolskiego. - Przez ponad miesiąc z naszymi strażakami OSP rano wychodziłem, a w nocy wracałem do domu. To jest moja aktywność – odpowiada poseł Demokracji Bezpośredniej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podejmuje Kukiz poza wystąpieniami sejmowymi.
- Dlaczego Kukiz uważa, że jego aktywność parlamentarna jest ograniczona.
- Co Kukiz planuje w kontekście zmiany konstytucji.
- Jak Kukiz ocenia relacje z Ukrainą i politykę wobec niej.
Sejmowy bilans posła Pawła Kukiza wygląda w tej kadencji mało imponująco. Polityk ma na swoim koncie zaledwie 12 wystąpień, z czego dwa niewygłoszone. Do tego dochodzi pięć interpelacji i dwa oświadczenia dotyczące „pomyłek w głosowaniach”. W uchwalaniu przepisów też trudno mówić szczególnej aktywności. Jak czytamy na stronie Sejmu, dotychczas wziął on udział w 71,12 proc. głosowań. Dla porównania jego kolega z koła Demokracja Bezpośrednia, Jarosław Sachajko, może pochwalić się frekwencją na poziomie 90,12 proc., 1226 wystąpieniami, 622 interpelacjami i 58 oświadczeniami. Z czego wynika tak kolosalna różnica?
– Nigdy nie miałem szczególnie dużo wystąpień sejmowych. Cóż daje takie wystąpienie? To idzie w pustkę – przyznaje Paweł Kukiz w rozmowie z portalem RadioZET.pl. Przekonuje, że jest aktywny na innych polach niż konfrontacje na sali sejmowej. Jakich?
– Byłem skupiony na uruchomieniu poważnej platformy do konsultacji z obywatelami, ale mam problem, bo zablokowali nam konta fundacji. I teraz muszę wszystko z prywatnych pieniędzy opłacać. Partie posiłkują się subwencjami, mediami, datkami od lekarzy i robią wszystko, żeby zablokować ideę obywatelskości, bo skończy im się eldorado – wyjaśnia.
Chodzi o internetową platformę do głosowania. W lutym 2023 roku fundacja „Potrafisz Polsko”, związana z Kukizem, otrzymała 4,28 mln zł dotacji od rządu Mateusza Morawieckiego. Ponad 1 mln zł przeznaczono na uruchomienie wspomnianej witryny. Jej działanie miało być oparte na wykorzystywanej przy kryptowalutach technologii blockchain, co miało zabezpieczyć oddane głosy. Strona fizycznie działa, ale nawet po zalogowaniu trudno znaleźć na niej konkretne głosowania . Widoczne są jedynie te testowe.
„Kukizowi skończyło się paliwo”
Kukiz nie kryje swojego rozczarowania krajową polityką, ale zaprzecza plotkom o wygaszeniu swojej pracy parlamentarnej. Niską aktywność na poziomie krajowym tłumaczy poczuciem „donkichoterki”. – Brak wsparcia mediów, pieniędzy. I marna świadomość obywateli. Przykro to mówić, ale z roku na rok ten marazm się pogłębia. Do tego dochodzi niewiedza o podstawowych sprawach politycznych – wylicza.
Witold Zembaczyński, poseł Koalicji Obywatelskiej wybrany z tego samego okręgu co Paweł Kukiz, uważa, że antysystemowemu liderowi „skończyło się paliwo”. – Zrozumiał, że system, który chciał wywrócić, uczynił go funkcjonalnym trybikiem. Po wyborach opuścił PiS, nie poszedł do Konfederacji i nie wiadomo, na co czeka – ocenia.
Przypomnijmy: w 2023 roku Paweł Kukiz dostał się do Sejmu z list PiS, ale do klubu parlamentarnego tej partii nie przystąpił. Szybko po wyborach utworzył koło Kukiz’15, które następnie przekształciło się w Wolnych Republikanów, a obecnie funkcjonuje pod nazwą Demokracja Bezpośrednia. Poza Kukizem należą do niego także wspominany Jarosław Sachajko, Jan Krzysztof Ardanowski oraz Tomasz Rzymowski. Do grupy należał także poseł Marek Jakubiak, ale na początku 2026 roku został z koła wyrzucony.
Kukiz, Nawrocki i nowa konstytucja
Choć Paweł Kukiz w tej kadencji nie ma na koncie zbyt wielu wypowiedzi sejmowych, to zdecydowanie nadrabia liczbą asystentów społecznych i pracowników. Na oficjalnej liście znajdujemy aż 12 nazwisk. Bilans jego kolegów z koła jest skromniejszy. Na liście asystentów i pracowników Jarosława Sachajki figuruje osiem osób, w przypadku Jana Krzysztofa Ardanowskiego – cztery, a Tomasza Rzymowskiego – dwie. – Jak ktoś chce działać, to taką możliwość tej osobie daję – kwituje Kukiz.
Ukraińcy za chwilę powiedzą, że nie tylko są im potrzebne rakiety, ale także Rzeszów, Przemyśl i Chełm.
O sztandarowych, antysystemowych projektach sprzed lat dziś niewiele słychać. W 2015 roku Paweł Kukiz szturmem wchodził do krajowej polityki, postulując wprowadzenie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW), a także referendów ogólnokrajowych bez progu frekwencyjnego. Opowiadał się za systemem prezydenckim. Ostro krytykował obowiązującą konstytucję, twierdząc, że utrwala partiokratyczno-urzędniczą arystokrację. Obiecywanych zmian nie udało się jednak przeprowadzić. Sojuszników Kukiz szukał najpierw w PSL, a następnie w PiS, ale żadna z tych partii nie pomogła mu przeprowadzić ustrojowej rewolucji.
W ostatnich miesiącach na horyzoncie pojawiła się jeszcze jedna szansa. Chodzi o prezydencką radę, która ma wypracować projekt nowej konstytucji. Paweł Kukiz został do niej zaproszony, ale – jak mówi naszemu portalowi – nie jest ona szczególnie aktywna.
– Czekałem na ten zespół dotyczący zmiany, czy reformy konstytucji, chcąc połączyć swoją aktywność z konsultacjami z ludźmi. Ale niestety, na razie jest to na papierze – przyznaje.
„Niekoniecznie przemówienia w garniturach”
– Paweł robi politykę powiatowo-gminną. Z dużej polityki całkowicie zniknął – słyszymy od parlamentarzystów z okręgu opolskiego. Kukiza określają jako „polityka sołeckiego”.
– Działam w Komisji ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych i Polsko-Libańskiej Grupie Parlamentarnej. Pracuję w Komisji Nadzwyczajnej ds. usuwania skutków powodzi, co jest ściśle związane z moim okręgiem. Przez ponad miesiąc z naszymi strażakami OSP rano wychodziłem, a w nocy wracałem do domu. To jest moja aktywność. Niekoniecznie przemówienia w garniturach – odpowiada Kukiz.
Na swoich profilach w mediach społecznościowych w ostatnim czasie wiele miejsca poświęca stosunkom z Ukrainą. W ostatnim wpisie chwali się, że ChatGPT potwierdził, iż od lat ostrzegał przed błędną polityką wobec naszego wschodniego sąsiada.
„Tak, faktem jest, że Paweł Kukiz: od wielu lat domagał się penalizacji banderyzmu, ostrzegał przed gloryfikacją OUN-UPA, opowiadał się za pomocą Ukrainie, ale z uwzględnieniem interesów Polski, krytykował korupcję i oligarchiczny charakter państwa ukraińskiego, twierdził, że Polska powinna prowadzić wobec Ukrainy bardziej asertywną politykę” – cytuje odpowiedź chatbota.
Kukiz: Negatywnie oceniam decyzję Dudy
Pytany przez nas o to, jak ocenia decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, mówi: – Negatywnie oceniam decyzję poprzednika, czyli prezydenta Andrzeja Dudy, o nadaniu Orderu. Ukraińcy za chwilę powiedzą, że nie tylko są im potrzebne rakiety, ale także Rzeszów, Przemyśl i Chełm.
Paweł Kukiz przyznaje jednocześnie, że w ostatnim czasie odbył „około 40 wizyt na Ukrainę z pomocą humanitarną”. Podkreśla, że z jego obserwacji i rozmów wynika, iż wielu Ukraińców w ogóle nie słyszało o Rzezi Wołyńskiej. – Skoro dajemy im takie pieniądze, to powinniśmy powiedzieć: dostaniecie mąkę czy rakietę, ale pod warunkiem, że wprowadzicie w całym procesie nauczania w szkołach jedną godzinę, na której pokażecie, co wasi „heroje” zrobili z Polakami – proponuje.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET