`

400 tys. zł dla byłego asystenta Kaczyńskiego. Ujawniamy wnioski z kontroli

4 min. czytania
08.05.2026 11:26
Obserwuj nas na Google

Sławomir Starzec, były asystent polityczny Jarosława Kaczyńskiego przez 9 miesięcy zarobił 400 tys. złotych na stanowisku doradczym w grupie PZU. Co ciekawe, w siedzibie spółki spędził w sumie 37,5 godziny. Tak wynika z ustaleń kontrolerów badających tę sprawę. Ich wnioski poznało Radio ZET.

Sławomir Starzec, były asystent polityczny Jarosława Kaczyńskiego przez 9 miesięcy zarobił 400 tys. złotych na stanowisku doradczym w grupie PZU
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko piastował Sławomir Starzec w TUW PZUW.
  • Które inne osoby pełniły role doradcze w TUW PZUW i jakie miały obowiązki.
  • Jakie były zarzuty wobec Mikołaja Handschke i Piotra Bugajskiego.

Nieobecny, dobrze opłacany

Dokumenty, do których dotarł dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, to kolejny przykład zatrudniania „swoich” na stanowiskach doradców w grupie PZU za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. W tym przypadku chodzi o TUW PZUW, czyli Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych Polski Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych – największe w Polsce towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych należące do grupy kapitałowej PZU.

W lipcu 2023 roku, w trakcie kampanii wyborczej przed wyborami do Sejmu i Senatu zatrudniono w TUW byłego asystenta politycznego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Sławomir Starzec, bo o nim mowa, w spółce należącej do grupy PZU został doradcą prezesa do spraw public affairs, co oznacza, że do zakresu jego obowiązków miało należeć między innymi zarządzanie relacjami między spółką a instytucjami publicznymi, czyli na przykład z rządem, poszczególnymi ministerstwami czy Sejmem i Senatem. 

Przez dziewięć miesięcy pracy były asystent Kaczyńskiego zarobił 397 tysięcy złotych – wynika z wniosków z kontroli, do których dotarło Radio ZET. Otrzymał również 69 tysięcy złotych z tytułu zakazu konkurencji.

Kontrolerzy przeanalizowali również jego pracę. Według ich ustaleń Starzec spędził w budynku PZU Park tylko 37,5 godziny, co w przeliczeniu na 31 odwiedzin w budynku dało za każdym razem średnio godzinę i 12 minut. Stwierdzono również, że logował się do sieci PZU tylko w ciągu 22 dni – 6 dni w lipcu 2023 roku, 1 dzień w sierpniu, 4 we wrześniu, 4 w grudniu, 3 w styczniu 2024, 3 w lutym i 1 dzień w marcu. Nie miał przy tym uprawnień do korzystania z poczty służbowej na telefonie służbowym – zwrócili uwagę kontrolerzy i stwierdzili w jego przypadku także „brak dokumentów potwierdzających realizację zadań”.

Redakcja poleca

Jeszcze dwóch doradców

Starzec według wniosków z kontroli, do których dotarło Radio ZET, w 2023 roku miał postawione następujące cele: propagowanie idei ubezpieczeń wzajemnych wśród Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz przeprowadzenie analizy przepisów Taksonomii (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego). 

Rozliczenie celów za 2023 rok przez Sławomira Starca nie zostało przez niego zatwierdzone z uwagi na długotrwałą nieobecność związaną z rozwiązaniem umowy” – czytamy ustaleniach pokontrolnych. Dokumentacja z TUW PZUW pokazuje również, że na stanowiskach doradczych zatrudnione były jeszcze dwie osoby.

Funkcję pełnomocnika zarządu i dyrektora do spraw relacji zewnętrznych pełnił od czerwca 2022 roku Piotr Bugajski. To były dziennikarz i PR-owiec, który od 2016 roku wspomagał Zbigniewa Ziobrę, odpowiadając za doradztwo w zakresie wizerunku i propagowanie w mediach działań Ministerstwa Sprawiedliwości. Bugajski doradzał także prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Barskiemu. Do czerwca 2024 roku zarobił w TUW PZUW 1 milion 48 tysięcy złotych, wypłacono mu też 66 tysięcy złotych z tytułu zakazu konkurencji – ustalili kontrolerzy. Stwierdzili również, że Bugajski – inaczej niż Starzec – regularnie logował się do domeny PZU. Zarzucono mu jednak rozbieżności co do 23 dni przepracowanych w biurze. Była to różnica między informacją z portalu pracowniczego a „odbiciem” karty na bramkach.

Drugim z doradców był Mikołaj Handschke – pełnomocnik zarządu do spraw rozwoju sprzedaży zatrudniony w styczniu 2022 roku, a wcześniej między innymi wiceprezes zarządu Alior Banku. Kontrolerzy zarzucili mu „brak realizacji celów związanych z pełnionym stanowiskiem”. Handschke regularnie logował się do domeny PZU i korzystał z poczty służbowej na telefonie. Za swoją pracę do czerwca 2024 roku otrzymał ponad 1,4 miliona złotych – wynika z dokumentów, do których dotarł Mariusz Gierszewski.

Sławomir Starzec został zwolniony w marcu 2024 roku. 30 kwietnia 2024 roku stanowisko stracił Mikołaj Handschke, a tego samego dnia rada nadzorcza odwołała także prezesa TUW PZUW Rafała Kilińskiego. 14 kwietnia 2026 roku Kiliński został powołany do zarządu PZU SA.

Starzec nie odpowiada na pytania

Zapytaliśmy Starca o jego pracę i wnioski kontrolerów. Były asystent prezesa PiS odmówił odpowiedzi na pytania Radia ZET i odesłał nas do grupy PZU.

Biuro prasowe PZU w odpowiedzi na nasze pytania napisało: „Nie komentujemy treści dokumentów wewnętrznych spółki PZUW”. Dodało, że dokumentacja pokontrolna, do której dotarliśmy, nie była „audytem w rozumieniu obowiązujących przepisów”. „Był to cykliczny przegląd, stanowiący standardowy element funkcjonowania organizacji i każdorazowo wykorzystywany jako podstawa do identyfikowania obszarów wymagających usprawnień oraz wdrażania działań optymalizacyjnych. Na obecnym etapie zalecenia wynikające z przeglądu zostały w przeważającej większości już wdrożone, pozostałe są w trakcie realizacji” – czytamy w otrzymanej odpowiedzi.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET