48 maili z pułapką. Kolejne informacje o cyberataku na PO

2 min. czytania
09.04.2025 09:57
Obserwuj nas na Google

Rosyjsko-białoruscy hakerzy przejęli początkowo skrzynkę mailową działacza Platformy Obywatelskiej z Podkarpacia, skopiowali jej zawartość, a następnie podszyli się pod tego działacza, co ułatwiło im atak na komputery partii. Doszło do tego ponad miesiąc temu, pod koniec lutego – ustalili autorzy podcastu „W związku ze śledztwem” Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z „Newsweeka”.

tusk
fot. Marysia Zawada /REPORTER
  • Hakerzy ze Wschodu zaatakowali komputery Platformy Obywatelskiej
  • Atak zaczął się ponad miesiąc przed ujawnieniem tej informacji przez premiera
  • Początkowo wysłano takie maile na 48 adresów PO. 6 osób podjęło rozmowę z hakerami i odpisało na fałszywe wiadomości

Cyberatak na system PO. Nowe fakty

O cyberataku na komputery partii poinformował premier Donald Tusk. "Zaczęła się obca ingerencja w wybory. Służby wskazują na wschodni ślad" – napisał szef rządu tydzień temu w mediach społecznościowych. "Sprawa jest poważna. Atak na biura parlamentarzystów PO przeprowadziły grupy z Federacji Rosyjskiej i Białorusi" – dodał minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Jak ustaliliśmy, atak zaczął się ponad miesiąc przed ujawnieniem tej informacji przez premiera. Hakerzy z skrzynki lokalnego działacza PO z Podkarpacia ściągnęli całą korespondencję mailową, adresy skrzynek działaczy i biur Platformy.

„Rzeczpospolita” podawała, że atak wyprowadzono z przejętego maila działacza. Z ustaleń autorów podcastu „W związku ze śledztwem” – Mariusza Gierszewskiego z Radia ZET i Dominiki Długosz z tygodnika „Newsweek” – wynika, że hakerzy założyli specjalną skrzynkę o prawie identycznym adresie, zawierającym imię nazwisko tego działacza, i na początku marca zaczęli rozsyłać na adresy partii maile z plikiem zawierającym niebezpieczny, złośliwy program. W mailach nawiązywali do treści poprzedniej korespondencji, jaką prowadził podkarpacki działacz.

Redakcja poleca

48 maili z pułapką

Nasi informatorzy podają, że początkowo wysłano takie maile na 48 adresów PO. 6 osób podjęło rozmowę z hakerami i odpisało na fałszywe wiadomości.

Oglądaj

Najpoważniejszym zdarzeniem było jednak otwarcie zainfekowanego pliku z maila, który trafił na adres sejmowego biura PO. Nasi informatorzy nie odpowiedzieli na pytanie, czy złośliwe oprogramowanie rozprzestrzeniło się na skrzynki mailowe parlamentarzystów. Przyznali jednak, że maile ze złośliwym oprogramowaniem mogły ostatecznie trafić na kilkaset adresów mailowych partii.

Służby wyjaśniają okoliczności i skutki cyberataku. Nad sprawą pracują eksperci CERT Polska i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Źródło: Radio ZET/ "W związku ze śledztwem"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET