Biedroń wywołał burzę, teraz przeprasza. "Usunął pan wpis, może teraz czas na konto"

3 min. czytania
04.09.2025 11:49
Obserwuj nas na Google

Burza w mediach społecznościowych po wpisie europosła Roberta Biedronia. Lawina krytyki spłynęła na polityka z wielu stron po tym, gdy w skandaliczny sposób skomentował spotkanie polskiego prezydenta Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. Ostatecznie Biedroń przeprosił na słowa, które jak zaznaczył były "nieudanym żartem jednego z jego asystentów".

biedroń
fot. Tomasz Jastrzebowski /REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie deklaracje padły podczas spotkania Nawrockiego z Trumpem.
  • Dlaczego wizyta Nawrockiego w USA jest oceniana jako sukces.
  • Co było treścią kontrowersyjnego wpisu Roberta Biedronia.
  • Jakie były reakcje na skandaliczny wpis Biedronia na X.

Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem

Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Waszyngtonie jest oceniana pozytywnie przez wiele sił politycznych w Polsce, nawet tych nieprzychylnych PiS. Na spotkaniu Trump zadeklarował, że amerykańscy żołnierze zostaną w Polsce, a jeśli Polacy chcą, USA mogą rozmieścić ich więcej. Polski prezydent powiedział po spotkaniu, że Trump dał Polsce gwarancję bezpieczeństwa i podkreślił sojuszniczą współpracę w dziedzinie wojskowej. Poinformował ponadto, że otrzymał od Trumpa zaproszenie na szczyt G20, który odbędzie się w przyszłym roku na Florydzie.

Wiceszef MON Cezary Tomczyk ocenił, że wizyta Nawrockiego w USA jest sukcesem Polski. Jak dodał, pokazuje ona również, że w sprawach bezpieczeństwa, MON i Kancelaria Prezydenta mogą mówić jednym głosem. Podobnie wypowiedział się wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski. - To sukces Polski, przykładał się do niego rząd, MSZ, a prezydent bardzo ładnie to załatwił w Waszyngtonie i należą mu się gratulacje - powiedział.

Redakcja poleca

Skandaliczny wpis Roberta Biedronia

Jeśli prezydent Karol Nawrocki mówi to co rząd, to przynosi efekt - podkreślił szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Kowal (KO) odnosząc się do deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa o obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Premier Donald Tusk podkreślił z kolei, że deklaracja prezydenta USA Donalda Trumpa o tym, że Stany Zjednoczone nie zamierzały i nie planują w przyszłości wycofania z Polski amerykańskich wojsk, "to ważne słowa, które potwierdzają ponadczasowy charakter naszego sojuszu".

Inaczej spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem ocenił Robert Biedroń. Na koncie polityka na X pojawił się skandaliczny wpis, który oburzył polityków, dziennikarzy i komentatorów. "»Szon patrol« na posterunku" - napisał, dodając zdjęcie Trumpa i Nawrockiego spoglądających w stronę lecących myśliwców F-16. Po krótkim czasie wpis na X zniknął.

Wspomniany przez polityka "szon patrol" to internetowy trend, który zyskuje na popularności. "Patrole" publikują zdjęcia nastolatek w celu napiętnowania ich za - rzekomo - zbyt wyzywający ubiór bądź zachowanie.

Oburzenie po wpisie Biedronia. "Splunięcie na pamięć polskiego pilota"

"Usunął Pan wpis, może teraz czas na konto i może w ogóle warto przemyśleć swoją rolę w polityce. O ile jest jeszcze jakaś" - oceniła dziennikarka Polsat News Agnieszka Gozdyra.

"Robert Biedroń już od wielu lat jest obciążeniem dla Lewicy. Jego wpisy w ostatnich miesiącach pokazują, że zjazd do politycznej bazy jest coraz bliżej" - skomentował Bartosz Michalski z "Wprost".

"Widzę, że europoseł Biedroń błysnął. Na polską klasę polityczną zawsze można liczyć" - napisała dziennikarka Dominika Długosz-Gierszewska z "Newsweeka". "Przecież to jest splunięcie na pamięć polskiego pilota, który zginął" - ocenił Jakub Wiech z Defence24.

Biedroń przeprasza i obwinia asystenta

"Po pierwsze, to dobra dla Polski wizyta. Po drugie, hołd dla tragicznie zmarłego, polskiego żołnierza. Polityczna niechęć powinna być ograniczona rozumem i racją stanu. Obu zabrakło" - skomentował dziennikarz Igor Sokołowski.

Ostatecznie Robert Biedroń zamieścił na X wpis, w którym przeprosił. Podkreślił jednak, że komentarz nie był jego autorstwa. "Przepraszam. Wczorajszy wpis był nieudanym żartem jednego z moich asystentów, który usunąłem natychmiast po dowiedzeniu się o jego publikacji.  Taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca" - czytamy.

Źródło: Radio ZET/ X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET