`

Bójka na warszawskim lotnisku. Posłanka PiS interweniowała w sprawie spodni

2 min. czytania
03.09.2025 10:59
Obserwuj nas na Google

Jak ujawniają autorzy podkastu "W związku ze śledztwem", posłanka Prawa i Sprawiedliwości Iwona Arent interweniowała w trakcie bójki między służbami porządkowymi Lotniska Chopina a dwoma agresywnymi pasażerami. Według posłanki funkcjonariusze Służby Ochrony Lotniska zachowywali się niehumanitarnie, ponieważ w trakcie obezwładniania napastników jednemu z agresywnych pasażerów zsunęły się spodnie.

Lotnisko Chopina
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/ Artur Szczepanski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wydarzyło się na lotnisku Chopina.
  • Kiedy doszło do bójki, w której interweniowała posłanka PiS.
  • Jak interweniowała posłanka Iwona Arent podczas incydentu.

Do zdarzenia doszło w sierpniu tego roku na przylotach stołecznego lotniska. Jak informują autorzy podkastu "W związku ze śledztwem", Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z "Newsweeka", posłanka Prawa i Sprawiedliwości Iwona Arent interweniowała w trakcie bójki między służbami porządkowymi Lotniska Chopina a dwoma agresywnymi pasażerami. Według posłanki funkcjonariusze Służby Ochrony Lotniska zachowywali się niehumanitarnie ponieważ w trakcie obezwładniania napastników, jednemu z agresywnych pasażerów zsunęły się spodnie.

Oglądaj

Co się wydarzyło na lotnisku Chopina?

Rzecznik Polskich Portów Lotniczych Anna Dermont w odpowiedzi na pytania Radia ZET tak opisuje tę sytuację: "W środę, 13 sierpnia 2025, ok. godziny 22:05 doszło do interwencji służb porządkowych na nitce dojazdowej na przylotach strefy E (strefa ogólnodostępna). Dwóch pasażerów zaczęło obrażać koordynatora taksówek, a po interwencji patrolu SOL dopuścili się fizycznej napaści względem interweniujących pracowników PPL." - opisuje rzeczniczka.

Redakcja poleca

Dalej w odpowiedzi czytamy: "Obydwaj napastnicy zostali obezwładnieni przez pracowników SOL. W trakcie zdarzenia interweniowała kobieta, która okazywała legitymację parlamentarną lub dokument rządowy – wartownicy SOL nie zarejestrowali dokładnie, jaki to był dokument, gdyż byli zajęci kwestią zapewnienia bezpieczeństwa pasażerów oraz agresorów. Starszy z napastników został zabrany do szpitala karetką miejską, młodszy został zatrzymany przez patrol policji" - napisała Anna Dermont.

Więcej o niecodziennym zdarzeniu w podkaście „W związku ze śledztwem” na Youtube Radia ZET, na stronie Newsweek.pl i na Onet Audio.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET