CBA nagrało tysiące rozmów Giertycha. Wszystkim interesował się Święczkowski

2 min. czytania
27.10.2025 08:53
Obserwuj nas na Google

CBA za pomocą Pegausa nagrała tysiące rozmów z udziałem adwokata (a dziś posła KO) Romana Giertycha. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", polecenie przejęcia i skopiowania tych materiałów wydał ówczesny Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski. "GW" twierdzi, że jest w posiadaniu wniosku prokuratury o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej obecnego prezesa TK, w którym to dokumencie widnienie zarzut wobec Święczkowskiego.

Giertych Święczkowski
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER, Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty przedstawiono w związku z nagraniami z udziałem Romana Giertycha.
  • Dlaczego działania Bogdana Święczkowskiego są uznawane za problematyczne.
  • Co zawierały nagrania rozmów Giertycha skopiowane przez CBA.

CBA nagrało tysiące rozmów Giertycha. Co miał z tym wspólnego Święczkowski?

Celem poleceń wydawanych przez Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego było pozyskanie informacji o życiu osobistym i zawodowym Romana Giertycha, prowadzonej przez niego działalności politycznej i przedmiocie spraw prowadzonych przez niego jako obrońcę i adwokata - taki zarzut według "Gazety Wyborczej" widnieje we wniosku Zespołu nr 3 Prokuratury Krajowej o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej obecnego prezesa TK.

Redakcja "GW" w poniedziałkowym wydaniu informuje, że jest w posiadaniu tego wniosku. Według gazety jest to dowód na to, jak w czasach rządów PiS wykorzystywano służby specjalne i prokuraturę do zbierania materiałów, mających skompromitować politycznych przeciwników.

Redakcja poleca

Jak informuje "GW", 25 czerwca 2020 r. Święczkowski wydał CBA polecenie skopiowania nagrań z dwóch telefonów Giertycha, a 8 lipca, zastępca szefa CBA, Daniel Karpeta przekazał Prokuraturze Krajowej 15 płyt DVD. Są na nich nagrania rozmów ze 151 dni inwigilacji adwokata Pegasusem. Nieoficjalnie wiadomo, że zarejestrowanych rozmów jest między 2,5 a 3 tysiące.

Oglądaj

Gazeta podaje, że według prokuratury Święczkowski nie był uprawniony do wydawania polecenia skopiowania podsłuchów, a jego tłumaczenia są "nieudolną próbą przeforsowania koncepcji, że [przepisy prawa] nadają prokuratorowi uprawnienia do zapoznania się z tajemnicą adwokacką i obrończą". "Wyborcza" przypomina, że śledztwo w sprawie Pegasusa zostało wszczęte zaraz po wyborach w 2023 roku gdy PiS straciło władzę. Ustalono, że w latach 2017-2022 systemem tym inwigilowano 578 osób - dodała.

Źródło: Radio ZET/PAP/"Gazeta Wyborcza"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET