Chcą odwołać Rafała Trzaskowskiego. Tyle podpisów udało im się zebrać w tydzień
Jak poinformował w poniedziałek w mediach społecznościowych inicjator akcji referendalnej w Warszawie Maciej Wilk, przez ponad tydzień zebrano 27,5 tys. podpisów w sprawie odwołania prezydenta Rafała Trzaskowskiego i rady miasta.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wymagania do zwołania referendum w Warszawie.
- Kiedy rozpoczęła się akcja zbierania podpisów.
- Ile podpisów jest potrzebnych do zwołania referendum.
- Dlaczego poprzednie referendum w Warszawie było nieważne.
Doprowadzą do referendum w Warszawie? Ruszyła zbiórka podpisów
Maciej Wilk podkreślił, że do jego akcji codziennie dołączają nowe osoby i otwierane są kolejne punkty. Coraz więcej podpisów trafia również pocztą. Akcja rozpoczęła się 30 sierpnia i potrwa do 28 września. Na ulicach Warszawy można spotkać wolontariuszy z obywatelskiej inicjatywy - Stołecznej Operacji Referendalnej, ubranych w pomarańczowe kamizelki i czapki. Podpisy można składać w punktach, u wolontariuszy lub pobrać od nich listy i samemu je zebrać, np. wśród domowników, albo pobrać ze strony Stołecznej Operacji Referendalnej kartę, podpisać i wysłać lub przynieść do siedziby.
Aby referendum się odbyło, konieczne jest zebranie około 132 tys. podpisów, chociaż jak zauważył Maciej Wilk, dokładną liczbę poda komisarz wyborczy. Aby zwołać referendum, potrzebne są głosy 10 proc. puli wyborców w Warszawie, czyli właśnie ok. 132 tys. głosujących. Próg ważności referendum wynosi trzy piąte liczby głosujących z ostatnich wyborów samorządowych. To około 450 tys. osób.
Referendum w Warszawie odbyło się już w przeszłości
Referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Warszawy odbyło się już w przeszłości. Doszło do tego w październiku 2013 r. i dotyczyło odwołania ówczesnej prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Główną przyczyną było niezadowolenie części mieszkańców i opozycji z jej decyzji. Inicjatorzy zarzucali jej m.in. złą organizację komunikacji miejskiej, podwyżki cen biletów, chaos wokół wywozu śmieci i opóźnienia w kluczowych inwestycjach (np. budowie metra i Mostu Północnego). Referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło jedynie 25,66 proc. uprawnionych, co nie spełniało wymaganego wówczas progu 30 proc.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET