`

Szokujące wyniki audytu w Szpitalu Południowym. Trzaskowski ujawnił szczegóły

2 min. czytania
05.08.2026 11:39
Obserwuj nas na Google

Rafał Trzaskowski przedstawił wyniki audytu w Szpitalu Południowym. Prezydent Warszawy ujawnił m.in., że audyt pokazał dyżury po 48, 60 i 72 godziny bez przerwy. Rekord wynosił 110 godzin.

Rafał Trzaskowski
fot. PAP/Marcin Obara

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nadużycia ujawnił audyt w Szpitalu Południowym.
  • Dlaczego funkcja koordynatora SOR była problematyczna.
  • Które kwestie z audytu wymagają interwencji prokuratury.

Warszawa. Wyniki audytu w Szpitalu Południowym

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przedstawił wyniki audytu w Szpitalu Południowym, wokół którego rozpętała się afera po tym, jak Kanał Zero ujawnił, że dochodziło do olbrzymich nieprawidłowości związanych z działalnością w tym szpitalu związanego z Koalicją Obywatelską dr Dawida Kacprzyka.

- Audyt pokazał dyżury po 48, 60, 72 godziny bez przerwy, a rekord w Szpitalu Południowym wyniósł 110 godzin, czyli prawie pięć dób – poinformował we wtorek Trzaskowski, odnosząc się do wyników audytów w miejskich placówkach ochrony zdrowia.

„Takiego stanowiska nie było w regulaminie”

Trzaskowski podzielił wyniki audytu na trzy grupy: problemy całego systemu ochrony zdrowia, nieprawidłowości w zarządzaniu Szpitalem Południowym oraz sprawy, które wymagają zbadania przez prokuraturę. Przedstawiając je, wskazał, że jeden z lekarzy przepracował prawie 400 godzin miesięcznie. Poinformował, że funkcja koordynatora SOR nie istniała w Szpitalu Południowym.

Redakcja poleca

– Takiego stanowiska nie było w regulaminie organizacyjnym szpitala. Szpital przez półtora roku płacił za funkcję, której formalnie nie było w strukturze i nikt nie spisał, za co dokładnie te pieniądze były wypłacane. Po drugie, stawka szybko rosła z 230 zł za godzinę na 300 zł, a potem na 330 zł, więcej niż zarabiali doświadczeni specjaliści, a mówimy (...) o młodym lekarzu (...), który był na drugim roku specjalizacji – mówił Trzaskowski.

Dodał, że szpital miał z tym lekarzem ważną umowę, ale i tak rozpisał nowy konkurs i dawał mu kolejną umowę z wyższą stawką. Przekazał, że ten sam człowiek miał jeszcze jedną osobną umowę na 10 tys. miesięcznie za czynności, które częściowo pokrywały się z jego dyżurami. To zresztą nie wszystko.

– Audyt ujawnił rozliczanie tych samych ośmiu godzin dyżuru na dwóch oddziałach jednocześnie, z wypłatą wynagrodzenia za obie pozycje. Audytorzy stwierdzili również wykonywanie świadczeń w innej placówce w tych samych godzinach, w których ten sam lekarz miał opłacony dyżur w szpitalu, czyli kilkakrotnie wypłacane pieniądze – powiedział Trzaskowski.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET