Czarnek żąda reakcji Sejmu ws. zakazu banderyzmu. „Nie chcemy słyszeć”
Przemysław Czarnek wzywa do wznowienia prac nad ustawą o zakazie propagowania banderyzmu w Polsce po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu ukraińskiej jednostki imieniem „Bohaterów UPA”. PiS chce również wyjaśnień dotyczących programu SAFE
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Przemysław Czarnek chce wznowienia prac nad ustawą przeciw symbolom banderowskim.
- Jakie działania proponuje Czarnek względem prezydenta Ukrainy po jego decyzji ws. nazwy dla ukraińskiej jednostki.
- Co były szef MEN zarzuca ws. funduszu SAFE.
- Dlaczego pamięć o OUN i UPA dzieli Polskę i Ukrainę.
Czarnek domaga się od Sejmu procedowania ustawy
Podczas konferencji prasowej były minister edukacji Przemysław Czarnek wyraził stanowczy sprzeciw wobec decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek sił zbrojnych imienia „Bohaterów UPA”. Decyzja ta była motywowana chęcią przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska, co spotkało się z negatywną reakcją wielu polskich polityków. W reakcji na decyzję Zełenskiego Czarnek zażądał wznowienia prac nad projektem ustawy zakazującej propagowania symboli banderowskich i głoszenia fałszywych informacji na temat zbrodni ludobójstwa na Wołyniu.
Były szef MEN podkreślił, że tak zwane „kłamstwo wołyńskie” powinno być traktowane równie poważnie, jak „kłamstwo oświęcimskie”. Czarnek wskazał konieczność podjęcia zdecydowanych działań przez polski rząd, stawiając na szali dalsze relacje z Ukrainą. Wezwał do odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, przyznanego w 2023 roku za zasługi na rzecz współpracy polsko-ukraińskiej.
PiS relacji polsko-ukraińskiej
Kandydat PiS na premiera pytał również o powiązania funduszu SAFE z wysyłaniem zbrojeń do Ukrainy. - Żądamy również wyjaśnienia, ile pieniędzy ze 185 miliardów złotych z SAFE-u brukselsko-niemieckiego będzie przeznaczone na Ukrainę. Nie chcemy słyszeć tylko, że dogadał się pan Tusk z Zełenskim - dzisiaj nie ma dogadywania się z człowiekiem, który zdradził naszą przyjaźń i lojalność sąsiadów. Dzisiaj chcemy tych informacji na stole - powiedział Przemysław Czarnek.
Polska i Ukraina są od lat podzielone w sprawie pamięci o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. W latach 1943-1945 ta druga dopuściła się czystki etnicznej na ok. 100 tysiącach Polaków (w tym także dzieci). Dla strony polskiej jest to ludobójstwo, natomiast dla Ukraińców to efekt symetrycznego konflitku zbrojnego, za który odpowiadały obydwie strony w równym stopniu. Dla strony ukraińskiej organizacje OUN i UPA są postrzegane jako organizacje antysowieckie (w związku z ich powojennym ruchem oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET