`

Detektyw śledził polityków. Znamy szczegóły z raportu

3 min. czytania
10.11.2025 11:53
Obserwuj nas na Google

Dotarliśmy do szczegółów z inwigilacji polityków zleconej przez Orlen w czasie, kiedy na czele koncernu stał Daniel Obajtek. Jak ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, w raportach detektywa znalazły się twierdzenia, jakoby obecny szef MSWiA Marcin Kierwiński kierował grupą działającą przeciw Obajtkowi. Kierwiński odpiera te zarzuty. – Za pieniądze publiczne Obajtek inwigilował posłów opozycji, którzy zadawali trudne dla niego pytania – mówi Radiu ZET minister. – Zbierano także informacje o mojej żonie, o zakupie prywatnego mieszkania – dodaje.

orlen
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Politycy inwigilowani na zlecenie Orlenu 

Prywatny detektyw Wojciech K. w raportach z inwigilacji polityków prowadzonej na zlecenie Orlenu miał przedstawiać Marcina Kierwińskiego jako kierującego grupą odpowiedzialną za ataki medialne na Daniela Obajtka w czasie, kiedy obecny europoseł PiS kierował Orlenem – dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Z naszych informacji wynika, że paliwowy gigant zapłacił za pracę detektywa dwa razy po 196 tysięcy złotych.

Wojciech K. od lipca 2021 do 31 grudnia 2021 miał śledzić, oprócz Marcina Kierwińskiego, także innych polityków PO – Roberta Kropiwnickiego, Jana Grabca i Andrzeja Halickiego. Miał inwigilować również Mirosława J., który w części dokumentów prokuratury jest przedstawiany jako pracownik Najwyższej Izby Kontroli.

W znalezionych w Orlenie raportach detektywistycznych, które są teraz głównym dowodem prokuratury, czytamy o grupie, która miała być odpowiedzialna za ataki medialne na Obajtka. A dalej – o działaniach tej grupy, które miały być nielegalnie finansowane ze środków unijnych otrzymywanych z stowarzyszeń z Dolnego Śląska.

Wśród kilku stowarzyszeń wymienionych w raportach znalazło się Legnickie Stowarzyszenie Inicjatyw Obywatelskich, którego przewodniczącym od 2004 do 2008 roku był Robert Kropiwnicki. Od 2013 do 2019 roku stowarzyszeniem kierował Mirosław J., mężczyzna o tym samym nazwisku co wspomniany w aktach prokuratury pracownik NIK. Jak wynika z ustaleń Radia ZET, prawdopodobnie jest to zbieżność nazwisk.

Od 2023 do 2024 roku stowarzyszeniu przewodniczył Szymon Gawryszczak, obecny wiceprezes Totalizatora Sportowego i zaufany człowiek Kropiwnickiego. Jak ujawniła Wirtualna Polska, która jako pierwsza opisała działalność prywatnego detektywa działającego na zlecenie Orlenu, Gawryszczak był udziałowcem firmy, która ma odpowiadać za profil „Sok z Buraka”, profil wspierający w mediach społecznościowych Platformę Obywatelską.

Redakcja poleca

Marcin Kierwiński odpowiada na zarzuty

Radio ZET ustaliło, że 16 października prokuratura uzupełniła detektywowi Wojciechowi K. zarzuty. Jest on podejrzany o nadużycie zaufania w obrocie gospodarczym zagrożone karą do trzech lat więzienia (art. 296 par. 1 Kodeksu karnego) oraz o zniesławienie, za co grozi grzywna lub do roku więzienia (art. 212 par. 1 Kodeksu karnego).

Marcin Kierwiński odpiera zarzuty pod jego adresem z raportów z inwigilacji zleconej przez Orlen. – Za pieniądze publiczne Daniel Obajtek inwigilował posłów opozycji, którzy zadawali tylko w trybie publicznym trudne dla niego pytania – komentuje minister spraw wewnętrznych. – Zbierano także informacje o mojej żonie, o zakupie prywatnego mieszkania – ujawnia w rozmowie z Radiem ZET. – Mam nadzieję, że Daniel Obajtek usłyszy zarzuty i będzie to przestrogą aby nikt nie wykorzystywał pieniędzy publicznych do niecnych zamiarów – dodaje Kierwiński.

– Bezprawna inwigilacja dzisiejszych ministrów miała na celu utrzymanie władzy przez PiS, a to gwarantowało dalsze trwanie na stanowisku prezesa Orlenu przez Daniela Obajtka – mówi  reprezentujący pokrzywdzonych polityków PO adwokat Paweł Zieliński.

Według naszych informatorów detektyw nie przyznaje się do winy i twierdzi, że raporty znalezione w Orlenie są sfałszowane. Zdaniem prokuratury Wojciech K. w trakcie inwigilacji polityków PO korzystał z pomocy innych detektywów i prowadził przeciw politykom „działania cybernetyczne”. Czy mogło chodzić o podsłuchiwania, czy włamania internetowe – takich szczegółów nie udało nam się ustalić.

Zarzut nadużycia uprawnień usłyszał w śledztwie prokuratury w sierpniu 2024 roku także były dyrektor Biura Kontroli i Bezpieczeństwa w Orlenie Zbigniew L. To zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego, który zajmuje się ochroną prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Na środę do Prokuratury Regionalnej w Warszawie wezwany jest były prezes Orlenu Daniel Obajtek. Według nieoficjalnych informacji ma usłyszeć zarzuty w sprawie wynajęcia przez Orlen prywatnego detektywa Wojciecha K.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET