"Duże ryzyko dla sędziego". Emocje po decyzji ws. Ziobry
Warszawski sąd rejonowy odroczył posiedzenie w sprawie tymczasowego aresztowania Zbigniewa Ziobry, o co wnioskowała Prokuratura Krajowa w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Przedstawiciele koalicji rządzącej oceniają decyzję sądu ze spokojem. Robert Kropiwnicki i Dorota Łoboda podkreślają, że szczegółowa analiza dowodów oraz unikanie błędów proceduralnych to dowód na pełną niezależność wymiaru sprawiedliwości, która ucina oskarżenia o polityczny charakter procesu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były powody odroczenia sprawy Zbigniewa Ziobry.
- Dlaczego politycy obozu władzy pozytywnie oceniają decyzję sądu.
- Co mówią parlamentarzyści o niezależności wymiaru sprawiedliwości.
- Które argumenty przedstawia Dorota Łoboda w kwestii decyzji sądu.
Jest decyzja w sprawie Ziobry. Politycy komentują
Warszawski sąd rejonowy zdecydował o odroczeniu posiedzenia w sprawie ewentualnego aresztu dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Wniosek złożyła wcześniej Prokuratura Krajowa. Śledczy domagają się trzymiesięcznego aresztu dla polityka, co argumentują obawami o utrudnianie postępowania ws. Funduszu Sprawiedliwości.
Decyzja odbiła się szerokim echem w sejmowych kuluarach. Co ciekawe, politycy obozu władzy odbierają ją ze spokojem. W rozmowach z parlamentarzystami nie słychać słów o błędach czy niedociągnięciach. Politycy wprost mówią, że biorąc pod uwagę kaliber całej sprawy, jest to rozsądne podejście.
- Myślę, że sąd chce mieć dwustuprocentową pewność, że wszystko jest w porządku, po to, żeby obrońcy nie podnosili tego na poziomie apelacji i żeby minimalizować ryzyko zaskarżenia tego postanowienia - powiedział Radiu ZET były wiceminister aktywów państwowych Robert Kropiwnicki.
Dowód na niezależność wymiaru sprawiedliwości
Dorota Łoboda z KO oceniła z kolei, że "ta sprawa obarczona jest dużym ryzykiem dla sędziego, który podejmuje decyzję". - Bo wiadomo, że wszyscy na to patrzą i że sędzia musi mieć pewność, że spojrzał na każdy dowód z każdej strony. Więc nie dziwię się, że nie chce jej wydać, jeśli ma jakiekolwiek wątpliwości - powiedziała.
Parlamentarzyści związani z obozem władzy jednoznacznie stwierdzają też, że ta decyzja to dowód potwierdzający, że - wbrew temu, co twierdzą politycy PiS - wymiar sprawiedliwości jest niezależny. - Prawo i Sprawiedliwość wyciąga ten argument za każdym razem gdy jakiś polityk PiS może zostać skazany. My podchodzimy do wymiaru sprawiedliwości poważnie i zakładamy, że sądy działają niezależnie. Politycy nie są od tego, żeby mówić sędziom co mają robić - oceniła Dorota Łoboda.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET