Gigantyczne wpadki w rządowym raporcie. W tle AI. „Bulwersująca sprawa, musi przeprosić”
Raport „Polaków portret własny”, który powstał przy wsparciu finansowym Ministerstwa Sportu i Turystyki, wywołał burzę w sieci. Dokument jest pełen kuriozalnych błędów merytorycznych i technicznych, a eksperci sugerują, że w dużej mierze został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie rażące błędy znalazły się w rządowym raporcie.
- Co wskazuje na to, że raport zawierał halucynacje sztucznej inteligencji.
- Co powiedziała dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń o raporcie.
- Jak według senatora Grzegorza Schetyny powinna zareagować na sprawę pełnomocniczka rządu.
„Polaków portret własny”. Gigantyczne błędy w rządowym raporcie
Dokument zatytułowany „Polaków portret własny - Część I. Raport o DNA marki Polska - perspektywa wewnętrzna” miał być kompleksowym opracowaniem dotyczącym wizerunku naszego kraju. Projekt przygotowała Fundacja Marka Polska Think Tank pod kierunkiem dr hab. Barbary Mróz-Gorgoń, pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski. Koszt powstania strategii, której częścią był raport, wyniósł niespełna 200 tys. złotych.
O zawartości publikacji zrobiło się głośno dzięki wpisom Sebastiana Meitza z Instytutu Sobieskiego w mediach społecznościowych. Ekspert punktuje rażące błędy, które trudno wytłumaczyć inaczej niż „halucynacjami” sztucznej inteligencji.
Z treści raportu dowiadujemy się m.in., że Katowice położone są w „północnym centrum” Polski. Meitz ironizuje, że autorzy dokumentu prawdopodobnie nie korzystali z mapy naszego kraju. Kolejne zdziwienie budzi lista polskich sukcesów w nauce - według opracowania nasz kraj wydał na świat zaledwie pięcioro noblistów. Autorzy raportu kreślą również zadziwiający obraz młodego pokolenia Polaków, twierdząc, że 95 proc. z nich mówi płynnie po angielsku, podczas gdy powszechna wśród nich jest także biegła znajomość języka mandaryńskiego.
Anglicyzmy i chaos w przypisach. Tak tłumaczy się dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń
Poza błędami merytorycznymi, dokument jest niechlujny pod względem warsztatowym. Znajdziemy w nim dziwne wstawki językowe, takie jak: „HIPOTEZA PSYCHOLOGICZNA: To wskazuje na SYNDROM IMPOSTORA na POZIOMIE NARODOWYM - Despite RZECZYWISTYCH OSIĄGNIĘĆ”. Sebastian Meitz zwraca uwagę, że obecność angielskiego słowa „despite” w polskim tekście jest niemal pewnym dowodem na korzystanie z generatora AI. Chaos panuje również w przypisach, gdzie numeracja przeskakuje w sposób całkowicie nielogiczny, np. z liczby 3 od razu na 41, a potem na 517.
Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń odniosła się do sprawy na antenie Polsat News. Przekonywała, że dokument nie był przeznaczony do publikacji i pełnił funkcję „brudnopisu” (work in progress). - Na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją - przyznała, dodając, że „sztuczna inteligencja potrafi płatać figle i halucynować”. Podkreśliła jednak, że same badania były prowadzone rzetelnie, a zawarte w nich wnioski „bronią się” i posłużą do budowy strategii marki narodowej.
Grzegorz Schetyna komentuje w Radiu ZET: To bulwersująca sprawa
Do sprawy odniósł się również piątkowy gość Radia ZET, senator KO Grzegorz Schetyna. - Mróz-Gorgoń tłumaczy się intensywnie bardzo, bo jest intensywnie atakowana. Tę sprawę trzeba wyjaśnić. Musi przeprosić za to, jeżeli użyła nazwy Ministerstwa Sportu i Turystyki i autoryzuje nazwą Ministerstwa ten projekt, to za to powinna przeprosić i z tego absolutnie się wycofać, bo to może być jedyny bardzo poważny problem w tej kwestii - stwierdził senator KO.
Dopytywany o ewentualną dymisję nowej pełnomocniczki rządu ds. promocji Polski odpowiedział: - Tę sprawę trzeba wyjaśnić. Ona jest bardzo bulwersująca. Uważam, że tak, nie może ta sprawa pozostać bez odpowiedzi. Ona musi sprawę wyjaśnić - dodał.
Źródło: Radio ZET/Polsat News/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET