`

„Grozi nam międzynarodowy skandal”. Czy Banaś wyniósł ważną umowę z NIK?

3 min. czytania
09.06.2026 21:26
Obserwuj nas na Google

- Międzynarodowy atomowy skandal - mówią wprost prowadzący podcast „W związku ze śledztwem” Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z „Newsweeka”. Jak ujawniają, Najwyższa Izba Kontroli sprawdza, czy jej były prezes Marian Banaś wyniósł kopię kluczowej umowy dotyczącej budowy elektrowni jądrowej na Pomorzu. Gdyby dokument, który stanowi mapę drogową całej inwestycji realizowanej z amerykańskimi koncernami, wyciekł, mógłby poważnie zagrozić bezpieczeństwu projektu i podważyć wiarygodność Polski w oczach zagranicznych partnerów.

Banaś
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką umowę miał skopiować Marian Banaś z NIK.
  • Dlaczego umowa dotycząca elektrowni atomowej jest ważna.
  • Co mówi rzecznik NIK o postępowaniu wyjaśniającym.
  • Które firmy są zaangażowane w projekt elektrowni atomowej.

Czy Marian Banaś wyniósł ważną umowę z NIK?

Najwyższa Izba Kontroli sprawdza, czy odchodząc, były prezes NIK Marian Banaś nie zabrał ze sobą kopii megaważnej umowy z 2023 roku, dotyczącej budowy elektrowni atomowej Przedstawiciele amerykańskich firm zaangażowanych w projekt na razie oficjalnie nic o tym nie wiedzą. Dziennikarze uzyskali jednak potwierdzenie z Najwyższej Izby Kontroli. O sprawie informują w najnowszym odcinku podcastu „W związku ze śledztwem” Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z „Newsweeka”. 

Oglądaj

„Niezależnie od kopii wykonanych dla kontrolerów, były prezes Banaś zlecił skopiowanie tej umowy. Prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, którego celem jest ustalenie, czy kopia została faktycznie przekazana panu Marianowi Banasiowi, a jeśli tak, to czy nadal jest w jego posiadaniu” - potwierdza rzecznik prasowy NIK Bartłomiej Pograniczny. W kolejnym mailu dodaje, że postępowanie wyjaśniające jest w toku, zbierane są oświadczenia byłych i obecnych pracowników NIK. Na razie nie ma podstaw do złożenia zawiadomienia do prokuratury - zapewnia rzecznik Izby. 

Redakcja poleca

Jak czytamy w udzielonej nam odpowiedzi: „Na etapie czynności dotyczących kontroli realizacja Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (czynności kontrolne zostały zakończone, trwa opracowywanie informacji pokontrolnej) umowa z 27 września 2023 r. Engineering Services Contract, (ESC) pomiędzy PEJ sp. z o.o. a Westinghouse Electric Company LLC i Westinghouse Electric Poland sp. z o.o. oraz Bechtel Polska sp. z o.o. na wykonanie prac projektowych dotyczących projektu koncepcyjnego obejmującego wyspę jądrową, wyspę turbinową i obszar urządzeń pomocniczych oraz wykonanie badań geotechnicznych w ramach zakresu opcjonalnego została skopiowana na potrzeby kontrolerów. Jeden egzemplarz kopii znajduje się w aktach sprawy, a drugi, po zakończeniu prac, został zniszczony. Sporządzenie kopii dla potrzeb kontrolerów realizujących kontrolę nie wykraczało poza standardowe czynności wykonywane w NIK w związku z prowadzeniem kontroli, z uwagi na obszerność dokumentu (ok. 300 stron) i potrzebę równoległej pracy kilku osób na tym samym dokumencie.”

Problemy z dokumentami z NIK

- Dlaczego ta umowa tak nas zajmuje? Bo to pierwsza umowa, jeszcze taka wstępna, która określała zakres prac. Jest ona podpisana pomiędzy polską spółką a amerykańskimi - poważnymi i wielkimi - koncernami. Ta umowa nie ujawnia żadnych tajemnic, jeśli chodzi o technologie, ale jest pewną mapą drogową, jak ta cała budowa będzie powstawać. Oczywiście, chodzi też o to, że jeśli dostałaby się w niepowołane ręce jakichś instytucji, osób czy obcych wywiadów, które chcą storpedować tę budowę, zaszkodzić nam, to byłoby to doskonałe narzędzie do tego, by wiedzieć, co, gdzie i kiedy będzie robione i kiedy można włożyć kij w szprychy - mówi w podcaście Gierszewski.

- Niestety, ale jeśli okaże się, że ta umowa wypłynęła z Najwyższej Izby Kontroli, to będzie międzynarodowy skandal, który będzie podważał wiarygodność państwa polskiego. Bo jeżeli nie jesteśmy w stanie upilnować kluczowych dokumentów, to kto z nami będzie chciał robić biznesy? - pyta retorycznie dziennikarz. Dodaje, że amerykańskie firmy, z którymi podpisano kontrakt, są szczególnie wrażliwe na punkcie bezpieczeństwa ważnych dla nich informacji.

Więcej na Youtube Radia ZET i Newsweek oraz w Onet Audio.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET