`

Znaleźli to w śmietniku i wybuchła afera. Co grozi za podrzucanie śmieci?

3 min. czytania
08.06.2026 11:26
Obserwuj nas na Google

Na jednej z grup na Facebooku opublikowano nietypowe ogłoszenie. Osoby, które zamówiły kontener na odpady, znalazły w nim oryginalne znalezisko: gumowe formy, mogące służyć do produkcji gipsowych odlewów. Problem w tym, że nie wiadomo dokładnie, co to jest, i czy przypadkiem właściciel nie próbuje przerzucić kosztownej utylizacji na kogoś innego. Co można zrobić w takiej sytuacji i czy za podrzucanie odpadów grożą kary?

kontenery na odpady
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co grozi za podrzucenie śmieci w miejscu niedozwolonym.
  • Jakie działania podjąć, gdy ktoś podrzuca odpady na twój teren.
  • Jakie konsekwencje mogą grozić za podrzucenie odpadów do czyjegoś wynajętego kontenera.

Znaleźli tajemnicze formy w kontenerze. Internauci ruszyli ze „śledztwem”

Kilka dni temu na grupie „Legionowo i okolice ogłoszenia” pojawił się nietypowy wpis. Autorzy opublikowali zdjęcia gumowych form i matryc, które ktoś podrzucił do wynajętego przez nich kontenera na odpady. „Uwaga, szukamy właściciela tych przedmiotów. Ktoś podrzucił do naszego kontenera sporą ilość widocznych na zdjęciach gumowych form/matryc produkcyjnych” – napisali autorzy. Jak wyjaśnili, chcą nie tylko ustalić, czym dokładnie są znalezione przedmioty, ale również sprawdzić, czy pochodzą z którejś z okolicznych firm, która mogła chcieć się ich pozbyć. „Każda informacja może pomóc ustalić, skąd pochodzą te odpady i kto postanowił pozbyć się ich cudzym kosztem. Prosimy o kontakt w wiadomości prywatnej lub w komentarzu” – zaapelowali autorzy komunikatu.

Quiz: Krótki test z przyrody. Znasz odpowiedź na 9. pytanie?

1/11 Komary są zmorą lata. Te krwiożercze bestie potrafią dać w kość tym, którzy decydują się na zbyt długi pobyt...

Wpis szybko przyciągnął uwagę mieszkańców. W komentarzach pojawiło się wiele prób identyfikacji znaleziska oraz przypuszczeń dotyczących jego przeznaczenia. „Nie wiemy dokładnie, do czego służyły, ale na pewno nie są to zwykłe odpady komunalne” – podkreślono.

To nie tylko kwestia kosztów

Choć sprawa może wydawać się błaha, problem podrzucania odpadów może być poważniejszy niż zwykłe zaśmiecanie. W takich sytuacjach ktoś próbuje przerzucić na inną osobę lub firmę koszty wywozu i zagospodarowania odpadów. W tym przypadku autorzy wpisu wynajęli swój kontener i ponieśli koszty związane z zamówieniem. Nieuczciwy właściciel nietypowych śmieci mógł zakładać, że ktoś nie poniesie z tego tytułu dodatkowych kosztów (sic!). Problem w tym, że część odpadów wymaga specjalnego postępowania. Nie mogą one trafić do zwykłego kosza czy kontenera, ponieważ mogą zawierać substancje szkodliwe dla środowiska lub wymagać odzysku cennych surowców.

Redakcja poleca

Dotyczy to między innymi zużytego sprzętu elektronicznego, baterii, akumulatorów, opon, odpadów budowlanych, chemikaliów, farb, rozpuszczalników czy części odpadów poprodukcyjnych. I być może takimi właśnie są podrzucone gumowe formy.

Wpis już z Facebooka zniknął, jednak pozostaje wciąż pytanie, z jakimi konsekwencjami mogą wiązać się takie nieuczciwe zachowania, a także co można zrobić, kiedy sami padniemy ofiarą takiego działania.

Co grozi za podrzucanie odpadów?

Polskie prawo szczegółowo reguluje postępowanie w odpadami. Przede wszystkim to właściciel odpadów ponosi odpowiedzialność za ich właściwe zagospodarowanie – aż do chwili, gdy przejmie je uprawniony do tego podmiot. Jednocześnie pozbycie się odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym, może zostać ukarane mandatem. W poważniejszych przypadkach sprawa może trafić do sądu, który ma możliwość nałożenia grzywny sięgającej nawet 5 tys. złotych.

Jednak powyżej opisana sytuacja odbiega od „zwykłego” porzucenia śmieci w niedozwolonym miejscu. Ich właściciel przerzucił je niczym kukułcze jajo, składając potencjalną odpowiedzialność na osoby, które wynajęły kontener. Co istotne, za podstawienie i odbiór kontenera płaci konkretna osoba lub firma. Dlatego podrzucenie nawet pozornie niegroźnych odpadów może skończyć się mandatem, a jeśli sprawa trafi do sądu – grzywną i zwrotem kosztów na rzecz osoby, która za ten kontener płaciła.

Jeżeli odpady stwarzają zagrożenie dla środowiska lub zdrowia ludzi, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze. Jeśli odpady zostaną uznane za potencjalnie szkodliwe dla środowiska, sprawa może podlegać pod art. 183 Kodeksu karnego.

„Kto wbrew przepisom składuje, usuwa, przetwarza, zbiera, unieszkodliwia, transportuje odpady lub substancje albo dokonuje odzysku odpadów lub substancji w takich warunkach lub w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10” – głosi przepis.

Redakcja poleca

Co zrobić, gdy ktoś podrzuci odpady?

Przede wszystkim warto zabezpieczyć dowody. Pomocne mogą być zdjęcia, nagrania z monitoringu czy informacje od świadków. Następnie sprawę można zgłosić straży miejskiej, policji albo zarządcy nieruchomości.

Jeżeli uda się ustalić sprawcę, może on zostać zobowiązany nie tylko do zapłaty kary, ale również do usunięcia odpadów na własny koszt. Dlatego nawet pozornie niewinne podrzucenie kilku worków czy zużytych materiałów może skończyć się znacznie większymi wydatkami, niż legalna utylizacja.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET