Immunitet Ziobry. Przydacz w Radiu ZET: Stawiający te zarzuty raczej są grupą przestępczą
- Mam wrażenie, że to raczej ci, którzy stawiają te zarzuty są uznawani za grupę przestępczą przez niektórych obywateli - ocenił Marcin Przydacz szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta w programie “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.
Marcin Przydacz komentuje zarzuty dla Ziobry
Marcin Przydacz dodał, że "prokuratura działa na politycznie zamówienie polityków rządu, nadużywa prawa, a także dokonuje politycznej zemsty". To komentarz do zarzutów oraz wniosku o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze.
- Jakby na to patrzeć, nie ma zarzutów, bo trzeba uchylić immunitet. Pewnie do tego dojdzie - wskazał. Tłumaczył, że "środki z Funduszu Sprawiedliwości były rozdysponowywane na różne projekty". - Nie wszystkim się one mogą podobać, ale było to wszystko w zgodzie z prawem w naszym przekonaniu - podkreślił.
- Politycy opcji rządzącej nie mogą w żaden sposób dopaść Zbigniewa Ziobry, to będą go podgryzać w taki sposób - stwierdził Przydacz. - W moim przekonaniu nie ma podstaw do skazania Ziobry. Jak trafi to do rozsądnego sędziego, który przejrzy akta sprawy, to nie będzie podstaw do skazania Ziobry - dodał.
- To jest tylko zemsta polityczna ludzi związanych ludzi związanych z Żurkiem oraz jego pseudoprokuratorami - mówił. Dodał, że "Ziobro na pewno ostatniego słowa w polityce nie powiedział". - Po pierwsze będzie się bronił, po drugie zobaczymy co przyszłość przyniesie - ocenił Przydacz.
Nawrocki w Kijowie? Przydacz w Radiu ZET: Nie chodzi o wizytę dla wizyty
- My nie chcemy odbywać tylko wizyt, dla samych wizyt, po to, aby później mieć odhaczone, że tu już byliśmy, tam byliśmy, tylko chcemy jakichś konkretów. W relacjach polsko-ukraińskich potrzeba konkretów - powiedział Marcin Przydacz w internetowej części programu “Trzy pytania na koniec dnia” w Radiu ZET.
Prezydent Karol Nawrocki od objęcia urzędu nie odbył jeszcze wizyty w Ukrainie. Przydacz przekonywał, że “prezydent Wołodymyr Zełenski ma absolutnie zaproszenie do Warszawy”. - Może naprawdę przyjechać, jeśli ma jakieś ważne tematy, ważne sprawy, które chce przedyskutować - dodał. Ambasador Ukrainy w Polsce przekazał ukraińskim mediom, że cztery razy strona ukraińska rozmawiała z kancelarią polskiego prezydenta w sprawie wizyty w Ukrainie i nie otrzymała negatywnej odpowiedzi.
Marcin Przydacz zaznaczył, że “to prawda, nie otrzymała negatywnej odpowiedzi, nie otrzymała też pozytywnej. - Moja odpowiedź była: bardzo dziękujemy, my również zapraszamy, jeśli strona ukraińska chce, możemy się spotkać w Warszawie, możemy się spotkać w różnych innych miejscach, w Kijowie też możemy się spotkać - podkreślił.
Przydacz tłumaczył, że "Polska zrobiła bardzo dużo dla Ukrainy i nadal robi dużo, odgrywając pozytywną rolę, a Polacy mają konkretne oczekiwania wobec państwa ukraińskiego". - Polska ma swoje oczekiwania i nie widzi żadnego pozytywnego działania. Zbyt mało, może nie żadnego, zbyt mało ze strony Ukrainy - mówił. - Więc aby móc doprowadzić do spotkania na najwyższym poziomie potrzebujemy też pewnych działań i decyzji - podsumował. Przydacz ocenił, że "skoro Polska coś oferuje i daje, to dobrze by było, gdyby na zasadzie współpracy druga strona mogła też coś zaoferować pozytywnego, co jest ważne dla Polaków".
14 listopada odbędzie się msza święta oraz przejazd konduktu na miejscowy cmentarz. To ceremonia pogrzebu szczątków Żołnierzy polskich odnalezionych w okolicy Lwowa. Ceremonia odbędzie się w Mościskach. - Czy pan prezydent się tam wybierze? - Nie ma takich planów, aby prezydent się tam wybierał. Na pewno będzie tam przedstawiciel państwa polskiego - powiedział Marcin Przydacz w Radiu ZET.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET