Inauguracja Rady Pokoju w Waszyngtonie. Jest decyzja prezydenta Nawrockiego

2 min. czytania
17.02.2026 13:08
Obserwuj nas na Google

19 lutego na spotkaniu w Waszyngtonie inaugurującym Radę Pokoju prezydenta Karola Nawrockiego będzie reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz - poinformował we wtorek rzecznik prasowy prezydenta Rafał Leśkiewicz.  

Nawrocki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko zajmuje Polska wobec Rady Pokoju w Waszyngtonie.
  • Co powiedział Donald Trump na temat przyszłości Rady Pokoju.
  • Kto ma reprezentować Polskę na spotkaniu Rady Pokoju.
  • Dlaczego inicjatywa Rady Pokoju budzi kontrowersje.

Inauguracja Rady Pokoju w Waszyngtonie. Jest decyzja Nawrockiego

We wtorek Donald Tusk powiedział, że rząd nie przewiduje w obecnych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju. - Ewentualna wizyta w Waszyngtonie przedstawiciela prezydenta będzie miała charakter obserwacyjny, a więc w charakterze obserwatora przedstawiciel Polski może oczywiście uczestniczyć w tych obradach - powiedział premier przed posiedzeniem rządu.

Oglądaj

Tego samego dnia rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że w czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie Karola Nawrockiego będzie reprezentował szef Biura Polityki Międzynarodowej minister Marcin Przydacz. W ubiegłą niedzielę Nawrocki, pytany w Polsat News o to, czy poleci 19 lutego na pierwsze posiedzenie Rady Pokoju przekazał, że "taka decyzja jeszcze nie zapadła".

Redakcja poleca

Premier w minioną środę poinformował, że polska ambasada w Waszyngtonie otrzymała zaproszenie na inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju, zaplanowane na 19 lutego w Stanach Zjednoczonych. Tusk oświadczył też wówczas, że Polska w obecnych okolicznościach nie przystąpi do prac Rady. Kwestia zaproszenia Polski do Rady Pokoju była jednym z głównych tematów zwołanej przez prezydenta Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która odbyła się w ubiegłą środę. 

Inicjatywa dotycząca Rady Pokoju budzi kontrowersje oraz obawy, że jest tworzona jako alternatywa wobec ONZ. Te przypuszczenia potwierdził sam prezydent USA Donald Trump, który w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że Rada może zastąpić ONZ. Przedmiotem sporu jest też lista osób zaproszonych przez Biały Dom, wśród których obok demokratycznie wybranych przywódców znajdują się też autokraci, tacy jak przywódcy Rosji i Białorusi - Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET