Janusz Kowalski uderza w PiS. „Ja wysiadam. Wszystko ma swoje granice”
- Nie ma mojej zgody na to, żebym na poziomie centralnym walczył o silną prawicę, która będzie naprawiała Polskę, a z drugiej strony jest tolerowanie układów lokalnych - stwierdził Janusz Kowalski. W nagraniu, które opublikował w mediach społecznościowych, poseł niezrzeszony tłumaczył swoją decyzję o odejściu z PiS.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Janusz Kowalski odszedł z klubu PiS.
- Jakie zarzuty poseł stawia pod adresem PiS.
- Kim jest Janusz Kowalski i jaka była jego kariera polityczna.
Kowalski odchodzi z PiS. Zarzuca partii tolerowanie lokalnych układów
Janusz Kowalski w czwartek złożył rezygnację z członkostwa w klubie parlamentarnym PiS, wydał też krótkie oświadczenie w mediach społecznościowych. Rezygnację posła potwierdził rzecznik PiS Rafał Bochenek, dodając, że ruch ten jest równoznaczny z opuszczeniem przez Kowalskiego szeregów partii. Teraz poseł, który pragnie pozostać niezrzeszony, opublikował na platformie X nagranie wideo, w który tłumaczył powody swojej decyzji.
- Wszystko ma swoje granice. Poinformowałem władze partii wiele, wiele miesięcy temu, że jeżeli mam bardzo mocno angażować się na Lubelszczyźnie, to w okręgu nr 7 można zbudować silne PiS, ale jest jedna zasada - nie można tolerować tego, co doprowadziło do naszej klęski w roku 2023, nie można tolerować układów lokalnych, które ludzie widzą - mówił Kowalski.
- Jeśli w Biłgoraju ludzie widzą, że politycy PiS zapisują do partii ludzi Janusza Palikota, współpracują z byłymi komunistami, kolekcjonują sobie rady nadzorcze i spółki, to przepraszam uprzejmie, ja wysiadam - słyszymy na filmie. Kowalski przekonywał, że nie ma jego zgody na to, bym na poziomie centralnym walczyć „o silną prawicę, która będzie naprawiała Polskę, a z drugiej strony jest tolerowanie układów lokalnych”. Dodał, że to główny powód, dla którego odchodzi z PiS.
Polityk zdementował jednocześnie pogłoski, jakoby jego odejście było związane z wykluczeniem z klubu PiS Łukasza Mejzy, podkreślając, że on sam nalegał na to, żeby wyrzucić kontrowersyjnego posła. Zaprzeczył również doniesieniom o swoim związkach z aferą Zondacrypto, twierdząc, że to nieprawda i że nigdy nie spotkał się z szefem największej polskiej giełdy kryptowalut Przemysławem Kralem. - Od razu po majówce skieruję sprawę do sądu w trybie cywilnym i karnym - zapowiedział.
Janusz Kowalski i jego kariera polityczna
Janusz Kowalski został wybrany na posła po raz pierwszy w wyborach parlamentarnych w 2019 r., startując z opolskiej listy PiS jako przedstawiciel Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. W grudniu 2019 r. został wiceministrem aktywów państwowych. W lutym 2021 r. został odwołany z tej funkcji za krytykę koalicjantów m.in. ws. przebiegu negocjacji budżetowych z UE, jak i tego, że rząd przyjął Politykę Energetyczną Polski do 2040 roku, która zakłada gruntowną transformację polskiej energetyki, np. istotnie ogranicza zużycie węgla i znacząco ogranicza emisję CO2.
We wrześniu 2022 r. objął natomiast funkcję wiceministra rolnictwa w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Kowalski ponownie uzyskał mandat poselski jesienią 2023 r. W czerwcu 2024 r. zrezygnował z członkostwa w Suwerennej Polsce (wcześniej Solidarnej Polsce), po czym we wrześniu tego samego roku wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości. W przeszłości w latach 2014-2015 był wiceprezydentem Opola.
Źródło: Radio ZET/X/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET