Kim są osoby odpowiedzialne za serię fałszywych alarmów? Tusk komentuje
Premier Donald Tusk skomentował pierwsze zatrzymania w śledztwie ws. fałszywych alarmów. - Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi - powiedział szef rządu i podkreślił, że należy spodziewać się kolejnych zatrzymań.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie konsekwencje niesie za sobą działalność sprawców fałszywych alarmów.
- Co ujawnił szef MSWiA na temat zatrzymanych sprawców fałszywych alarmów.
- Jak do całej sprawy odniósł się premier Donald Tusk.
Tusk o zatrzymaniach ws. fałszywch alarmów: sprawa jest poważna
Premier Donald Tusk w środę przed wylotem do Londynu zapewniał, że rządowi zależało na jak najszybszym wykryciu sprawców. - Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi, prace trwają, będą kolejne zatrzymania - podkreślił premier.
- Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi, którzy czy to dla „fejmu”, czy to dla osobistej satysfakcji, nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych, dopuszczali się już takich rzeczy w przeszłości - dodał Tusk.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w środę w TVN24, że w sprawie akcji dotyczącej fałszywych alarmów, które sprowadzały m.in. na polityków interwencje służb, zatrzymane zostały trzy osoby. - Wobec jednej osoby już jest zastosowany areszt, wobec drugiej jest wniosek aresztowy. Trzecia osoba to świeże zatrzymanie. Będą kolejne zatrzymania i przeszukania - mówił.
Kim są zatrzymani ws. fałszych alarmów?
Kierwiński ujawnił też, że zatrzymani to dwudziestolatkowie, którzy już mieli problemy z prawem. Zaznaczył, że osoby te działały wspólnie. Zatrzymani złożyli zeznania, w których mówili m.in. o swoich motywacjach. Według polityka celem zatrzymanych było m.in. „zaistnienie w sieci” i zdobycie rozgłosu. Jednocześnie Kierwiński przyznał, że osoby te mają „swoje sympatie polityczne”.
Szef MSWiA odniósł się również do interwencji w mieszkaniu należącym do matki prezydenta Karola Nawrockiego. - Z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że namierzona zostanie osoba, która stoi za tym fałszywym alarmem, jeżeli chodzi o matkę pana prezydenta. Pracujemy nad tym bardzo intensywnie, bo bardzo poważnie podchodzimy do tej sprawy od pierwszych godzin, kiedy pojawiły się te fałszywe alarmy - zapowiedział. Wyjaśnił, że zgłoszenie dotyczące matki prezydenta Karola Nawrockiego wymagało zalogowania się na bramce internetowej, którą każdy z nas może wykupić.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET