Kim są osoby odpowiedzialne za serię fałszywych alarmów? Tusk komentuje

2 min. czytania
27.05.2026 10:09
Obserwuj nas na Google

Premier Donald Tusk skomentował pierwsze zatrzymania w śledztwie ws. fałszywych alarmów. - Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi - powiedział szef rządu i podkreślił, że należy spodziewać się kolejnych zatrzymań. 

Donald Tusk
fot. PAP/Marcin Obara

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie konsekwencje niesie za sobą działalność sprawców fałszywych alarmów.
  • Co ujawnił szef MSWiA na temat zatrzymanych sprawców fałszywych alarmów.
  • Jak do całej sprawy odniósł się premier Donald Tusk.

Tusk o zatrzymaniach ws. fałszywch alarmów: sprawa jest poważna

Premier Donald Tusk w środę przed wylotem do Londynu zapewniał, że rządowi zależało na jak najszybszym wykryciu sprawców. - Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi, prace trwają, będą kolejne zatrzymania - podkreślił premier.

- Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi, którzy czy to dla „fejmu”, czy to dla osobistej satysfakcji, nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych, dopuszczali się już takich rzeczy w przeszłości - dodał Tusk.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w środę w TVN24, że w sprawie akcji dotyczącej fałszywych alarmów, które sprowadzały m.in. na polityków interwencje służb, zatrzymane zostały trzy osoby. - Wobec jednej osoby już jest zastosowany areszt, wobec drugiej jest wniosek aresztowy. Trzecia osoba to świeże zatrzymanie. Będą kolejne zatrzymania i przeszukania - mówił.

Redakcja poleca

Kim są zatrzymani ws. fałszych alarmów?

Kierwiński ujawnił też, że zatrzymani to dwudziestolatkowie, którzy już mieli problemy z prawem. Zaznaczył, że osoby te działały wspólnie. Zatrzymani złożyli zeznania, w których mówili m.in. o swoich motywacjach. Według polityka celem zatrzymanych było m.in. „zaistnienie w sieci” i zdobycie rozgłosu. Jednocześnie Kierwiński przyznał, że osoby te mają „swoje sympatie polityczne”.

Szef MSWiA odniósł się również do interwencji w mieszkaniu należącym do matki prezydenta Karola Nawrockiego. - Z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że namierzona zostanie osoba, która stoi za tym fałszywym alarmem, jeżeli chodzi o matkę pana prezydenta. Pracujemy nad tym bardzo intensywnie, bo bardzo poważnie podchodzimy do tej sprawy od pierwszych godzin, kiedy pojawiły się te fałszywe alarmy - zapowiedział. Wyjaśnił, że zgłoszenie dotyczące matki prezydenta Karola Nawrockiego wymagało zalogowania się na bramce internetowej, którą każdy z nas może wykupić.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET