Koalicja uderza w projekt CPK Nawrockiego. "Bubel prawny i obietnica bez pokrycia"
Koalicja rządząca ostro krytykuje prezydencki projekt ustawy dotyczący Centralnego Portu Komunikacyjnego. Padają zarzuty o brak szczegółów finansowych, polityczne intencje oraz "oszustwo wyborcze". Parlamentarzyści zapowiadają, że inicjatywy Karola Nawrockiego będą rozpatrywane jak wszystkie inne projekty ustaw.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne cele projektu ustawy o CPK?
- Dlaczego projekt CPK jest nazywany bublem prawnym?
- Co budzi największe kontrowersje w kwestii finansowania CPK?
- Jakie są plany prezydenta dotyczące dalszych inicjatyw ustawodawczych?
Projekt CPK Karola Nawrockiego trafia do Sejmu
Podpisany w czwartek w Kaliszu przez Karola Nawrockiego projekt ustawy "o zapewnieniu realizacji inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego" formalnie uruchamia proces legislacyjny. Teraz to posłowie zdecydują, czy projekt zostanie odrzucony, zmieniony czy uchwalony.
Według informacji WP, marszałek Sejmu Szymon Hołownia miał wcześniej przekazać prezydentowi, że jego projekty będą procedowane zgodnie z regulaminem i poddawane ocenie merytorycznej, a nie "mrożone" ze względu na autora.
"Bubel prawny" i polityczne deklaracje zamiast przepisów
W kuluarach sejmowych projekt dotyczący CPK już został nazwany przez urzędników i legislatorów "bublem prawnym". – Więcej tam politycznych deklaracji i ogólnych sformułowań niż konkretnych przepisów. Nie jest to dobrze napisany projekt – mówi cytowane przez WP źródło z Sejmu.
Najwięcej kontrowersji budzi kwestia finansowania. W uzasadnieniu projektu zapisano, że nie pociąga on za sobą dodatkowego obciążenia budżetu względem dotychczasowych planów, a jednocześnie przewidziano zwiększenie wartości finansowania programu za pomocą skarbowych papierów wartościowych do kwoty co najmniej 66,18 mld zł do 2032 roku.
Posłowie KO i Polski 2050: obietnice bez pokrycia
Poseł KO Paweł Bliźniuk w rozmowie z WP stwierdził, że projekt to "polityka i kompromitacja". – Jeżeli prezydent chce zwiększenia wydatków na swoją wizję CPK, to czy zamierza ograniczyć wydatki na edukację, ochronę zdrowia czy obronność? Budżet nie jest z gumy – podkreślił.
Bliźniuk zarzucił też Karolowi Nawrockiemu niedotrzymanie obietnic z kampanii. – Zapowiadał, że już pierwszego dnia sześć projektów zostanie złożonych, a ich nie ma. Składanie projektów bez wskazania źródeł finansowania to wprowadzanie obywateli w błąd.
Krytycznie wypowiedział się również Rafał Komarewicz z Polski 2050, oceniając, że prezydencka propozycja to "propaganda i przedłużenie kampanii wyborczej". – Prezydent musi wskazać, skąd wziąć pieniądze i komu je zabrać.
Pałac Prezydencki: to kwestia "semantyki"
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w programie "Tłit" WP przekonywał, że brak złożenia wszystkich sześciu projektów pierwszego dnia urzędowania to "kwestia semantyki". – To tak nie działa, że prezydent pierwszego dnia wchodzi do Sejmu z sześcioma ustawami – podkreślił, dodając, że szczegółowe kalkulacje finansowe zostaną przedstawione podczas rozmów z rządem.
Otoczenie prezydenta zapowiada, że drugim projektem ustawowym będzie wprowadzenie zerowego PIT-u dla rodzin wielodzietnych. Rządzący przypominają jednak, że to rząd odpowiada za realizację budżetu, a wiele projektów prezydenta będzie wymagało współpracy z większością parlamentarną. Według "Rzeczpospolitej", koszt realizacji obietnic Karola Nawrockiego może wynieść od 54 mld zł do nawet 125 mld zł.
Źródło: Radio ZET/WP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET