`

Koalicja wystartuje z dwóch list w 2027 roku? "Scenariusz jest trochę niebezpieczny"

3 min. czytania
21.02.2026 08:53
Obserwuj nas na Google

- Scenariusz jednej listy PSL i KO jest trochę niebezpieczny, bo później będziemy zakładnikami pewnej rzeczywistości po tych wyborach. Może i cel udałoby się zrealizować, ale jeżeli chodzi o podmiotowość, to byłoby nam trudniej - podkreślają w rozmowie z PAP politycy PSL pytani o pomysły Lewicy na wybory.

kosiniak
fot. Adam Burakowski /East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego PSL woli startować samodzielnie w wyborach?
  • Co politycy PSL myślą o współpracy z Rafałem Brzoską?
  • Które inne koalicje tworzyło wcześniej PSL?

Dwie listy na wybory 2027? 

Koalicja Obywatelska, PSL i "bardziej konserwatywni" członkowie Polski 2050 na jednej liście; na drugiej ugrupowania klubu Lewicy, Zieloni i pozostali politycy Polski 2050 - tak według źródeł PAP w Nowej Lewicy wygląda obecnie plan władz tej partii na wybory parlamentarne w 2027 r.

PAP zapytała polityków PSL o to, jak zapatrują się na taki scenariusz na najbliższe wybory parlamentarne. - Moim zdaniem scenariusz jednej listy PSL i KO jest trochę niebezpieczny ze względu na takie tendencje, że później będziemy zakładnikami pewnej rzeczywistości po tych wyborach. Może i cel udałoby się zrealizować, ale jeżeli chodzi o podmiotowość, to byłoby nam trudniej - przyznał jeden z posłów PSL pragnący zachować anonimowość.

Redakcja poleca

PSL: idziemy samodzielnie

Według niego taka lista "byłaby problematyczna dla PSL, ale nie niemożliwa". - My cały czas mówimy, że idziemy samodzielnie. Natomiast ostateczne decyzje będziemy podejmować wtedy, kiedy przyjdzie na to czas - zaznaczył rozmówca PAP.

Realizację planu samodzielnego startu podkreśla w rozmowie z PAP również inny polityk ludowców. - Jestem zwolennikiem tego, żeby PSL z różnego rodzaju politycznymi ugrupowaniami, stowarzyszeniami utworzyło koalicję i wystartowało pod własnym szyldem - oświadczył polityk.

Oglądaj

Przypomniał, że w poprzednich wyborach PSL tworzyło podobne sojusze np. z Polską 2050, a jeszcze wcześniej z Pawłem Kukizem. - Oczywiście naszym partnerem na arenie parlamentarnej jest Koalicja Obywatelska. Natomiast uważam, że tutaj pewne nasze takie odrębności, nasze podejście także w terenie do pewnych spraw sprawia, że jednak dobrze, gdyby stało się tak, żeby PSL wspólnie z partnerami społecznymi, być może stowarzyszeniami samorządowców, mogło tutaj stworzyć swoje listy wyborcze - zaznaczył rozmówca PAP.

Do gry wejdzie Rafał Brzoska? 

Pytany o ewentualną współpracę PSL z szefem InPostu Rafałem Brzoską, poseł Stronnictwa zwrócił uwagę, że środowisko wokół Brzoski na pewno jest środowiskiem bliskim ludowcom. - Są to przedsiębiorcy, są to osoby zaangażowane w tworzenie polskiego rozwoju, polskiej gospodarki i na pewno możemy o tym rozmawiać - podkreślił polityk. W mediach coraz częściej pojawiają się informacje o tym, że założyciel i szef InPostu Rafał Brzoska planuje utworzyć nową siłę na scenie politycznej.

- Wolałbym, żebyśmy do tych wyborów szli samodzielnie - podkreśla w rozmowie z PAP jeszcze inny poseł ludowców. - Chciałbym, żebyśmy w końcu pokazali, na ile nas stać, jaką mamy siłę i jakie poparcie, bo uważam, że niesprawiedliwie nas niektórzy oceniają, mówiąc, że jesteśmy czyjąś przystawką. Wcale tak nie jest - zaznaczył polityk.

Samodzielny start ludowców w nadchodzących wyborach parlamentarnych ogłosił w połowie listopada ubiegłego roku podczas Kongresu PSL wicepremier, szef MON i prezes Stronnictwa Władysław Kosiniak-Kamysz. - My wiemy, po co jesteśmy w polityce, potrafimy powiedzieć: nie zgadzamy się, dlatego przygotowujemy się do startu w kolejnych wyborach jako Polskie Stronnictwo Ludowe - oświadczył wówczas lider ludowców.

Źródło: Radio ZET/ Edyta Roś (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET