`

"Lecą głowy" w KOWR. Pismo dotyczące działki CPK "przetrzymywano przez 4 miesiące"

2 min. czytania
04.11.2025 12:01
Obserwuj nas na Google

Afera związana ze sprzedażą działki pod Centralny Port Komunikacyjny (CPK) ma pierwsze konsekwencje personalne. W centrali Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) odwołano wysoko postawionych urzędników - dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Wśród nich jest kierowniczka, która miała przez ponad cztery miesiące wstrzymywać pismo dotyczące spornego gruntu. Cała sprawa dotyczy kontrowersyjnej transakcji z grudnia 2023 roku.

CPK
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany kadrowe miały miejsce w centrali KOWR.
  • Dlaczego odwołano osoby ze stanowisk w KOWR.
  • Co było przyczyną afery związanej z działką pod CPK.
  • Dlaczego Robert Telus został zawieszony w prawach członka PiS.

W KOWR "lecą głowy". Pokłosie afery CPK

W centrali KOWR odwołano p.o. dyrektora audytu i p.o. dyrektorkę kadr i kierowniczkę w oddziale terenowym - poinformował we wtorek dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Jak dodaje, wstępne ustalenia sugerują, że odwołana kierowniczka miała przez ponad 4 miesiące przetrzymywać pismo dotyczące działki pod CPK. Pełniący obowiązki dyrektorzy Biura Zarządzania Kapitałem Ludzkim oraz Kontroli Wewnętrznej zostali odwołani 30.10.2025.

Cała sprawa to pokłosie afery związanej ze sprzedażą działki pod CPK, która rozgrzewa społeczne, medialne i polityczne emocje w kraju. Przypomnijmy, że na krótko przed oddaniem przez PiS władzy w grudniu 2023 roku resort rolnictwa wydał zgodę na sprzedaż wiceprezesowi firmy Dawtona gruntów, przez które miała przebiegać linia kolejowa prowadząca do lotniska CPK. 

Telus na celowniku. "Nic nie wiedziałem"

Co więcej, działka o wielkości 160 hektarów została sprzedana za 22,8 miliona złotych, a jej wartość może wkrótce wzrosnąć do nawet 400 milionów złotych. Głównym "zainteresowanym" w sprawie jest Robert Telus z PiS, który w czasie, gdy doszło do transakcji, zajmował fotel ministra rolnictwa. Polityk został zawieszony przez Jarosława Kaczyńskiego w prawach członka partii do czasu wyjaśnienia sprawy. 

Sam Telus twierdzi, że "nie miał żadnej wiedzy o transakcji, ani o fakcie, że taka działka była sprzedawana". Stwierdził, że cała "nagonka" wynika z faktu, że przeciwstawiał się on umowie z krajami Mercosur. "Od wielu miesięcy głośno sprzeciwiam się umowie Mercosur, która uderza w polskie rolnictwo i wspiera zagraniczne – głównie niemieckie – koncerny. Walczę o to, by Polska tej umowy nie podpisała, bo byłby to cios w naszych rolników, nasze przetwórstwo i naszą żywność" - napisał w serwisie X. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET