`

Lokalny wymiar weta ws. SAFE. "Brak tych pieniędzy wpłynie na plany gospodarcze"

2 min. czytania
13.03.2026 15:53
Obserwuj nas na Google

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu programu SAFE odbija się szerokim echem na Górnym Śląsku. Lokalne zakłady, takie jak Bumar-Łabędy czy Rosomak, liczyły na miliardy z unijnej pożyczki. Podobnie jak samorządy - dla Gliwic brak tych środków to nie tylko zahamowanie transformacji przemysłowej, ale także realne zagrożenie dla planów stworzenia setek nowych miejsc pracy.

Prezydent RP
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego prezydent Nawrocki zawetował ustawę SAFE.
  • Jakie są konsekwencje weta dla lokalnych samorządów.
  • Które sektory przemysłowe miały skorzystać na programie SAFE.
  • Co oznacza brak funduszy SAFE dla planów gospodarczych Gliwic.

Weto Karola Nawrockiego ws. SAFE

Prezydent Karol Nawrocki w czwartkowym orędziu poinformował, że nie podpisze ustawy dotyczącej unijnego programu SAFE. Argumentował, że "nigdy nie zgodzi się na przepisy, które uderzają w polską suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne". 

Decyzja prezydenta nie zamyka się w wymiarze ogólnokrajowym. Niezadowoleni są też lokalni samorządowcy, którzy liczyli, że 185 miliardów złotych unijnej pożyczki realnie pomoże w rozwoju czy transformacji regionu. Na pieniądze szczególnie czekano na Górnym Śląsku, czyli jednym z najważniejszych ośrodków przemysłu zbrojeniowego w kraju. 

Gliwice mogą stracić szansę

Górny Śląsk to zakłady Rosomak, Bumar-Łabędy czy też nowe Rafako. To właśnie sektor zbrojeniowy ma pomóc w odejściu od górnictwa i transformacji regionu. Gliwicom program SAFE pozwoliłby na utworzenie nowych miejsc pracy. - Brak tych pieniędzy wprost może wpłynąć na plany gospodarcze przedsiębiorstw na terenie Gliwic - powiedziała prezydent miasta Katarzyna Kuczyńska-Budka.

Redakcja poleca

- Przypomnę, że pieniądze z SAFE miały zasilić chociażby Bumar, który już teraz ma projekt K2PL, ale by móc rozwijać swoje możliwości, potrzebuje dodatkowych pieniędzy. To także OBRUM, Politechnika Śląska. To są te podmioty, które wprost z programu mogły skorzystać - wyliczała.

"Mamy jeszcze kwestię miejsc pracy"

Dodaje, że w Gliwicach stacjonują wojska specjalne. - I dla nas brak tych środków, które pozwalają rozwijać możliwości obronne, również w tym aspekcie, jest niezwykle istotny. Ja wciąż mam nadzieję, że znajdą się rozwiązania, które pozwolą rządowi uzyskać te pieniądze - stwierdziła.

- Mamy jeszcze kolejny element, jakim są miejsca pracy. Wiemy, że Bumar, planując rozszerzenie działalności, mógłby zwiększyć znacząco zatrudnienie. Moim zdaniem zawetowanie tej ustawy przez prezydenta ma charakter czysto polityczny i nie jest poparte rzetelną analizą. Ja patrząc z perspektywy jednego z samorządów, które na swoim terenie mają co najmniej kilka podmiotów, które mogły być wzmocnione dzięki tym pieniądzom, moge powiedzieć, że to jest wielka strata - oceniła. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET