`

Ludzie z komisji sami dzwonili do PKW? Jest komentarz z Sądu Najwyższego

2 min. czytania
30.06.2025 11:16
Obserwuj nas na Google

- Takie rzeczy nie powinny się zdarzać, ale po prostu się zdarzają. To są ludzie, członkowie komisji wyborczych też byli przemęczeni - tak o błędach wyborczych podczas II tury wyborów prezydenckich mówiła pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska w rozmowie z TOK FM.

Wybory 2025. "Takie rzeczy nie powinny się zdarzać"
fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W ilu komisjach wyborczych doszło do błędów.
  • Jakie jest stanowisko w tej sprawi Małgorzaty Manowskiej.
  • Jakie kroki zamierza podjąć Adam Bodnar.

Wybory 2025. "Takie rzeczy nie powinny się zdarzać"

- 11 komisji w tym roku, w czasie tych wyborów, było (ponownie) liczonych. Były komisje, gdzie wszystko się zgadzało, były drobne błędy, typu jeden, dwa, trzy głosy i były komisje, gdzie rzeczywiście źle zliczono głosy. Zdarzały się sytuacje, że zarówno na korzyść jednego kandydata, jak i na korzyść drugiego – powiedziała w rozmowie z TOK FM pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska.

Odniosła się tym samym do decyzji Sądu Najwyższego, który uznał w piątek za zasadne zarzuty protestu wyborczego wobec 11 obwodowych komisji wyborczych, w których przeprowadzono oględziny kart wyborczych po II turze wyborów prezydenckich. Jednocześnie uznał, że nieprawidłowości te nie miały wpływu na ogólny wynik wyborów.

Redakcja poleca

Manowska przyznała, że niepokoją ją błędy w komisjach, zaznaczając przy tym, że część z nich wykryli sami członkowie Obwodowych Komisji Wyborczych, dzwoniąc do PKW. - Takie rzeczy nie powinny się zdarzać, ale po prostu się zdarzają. To są ludzie, członkowie komisji wyborczych też byli przemęczeni. Oni sami dzwonili rano do PKW, z tego co wiem, i zgłaszali, że jest błąd – powiedziała.

Prokuratura ponownie przeliczy głosy?

To jednak nie jest koniec zamieszania wokół II tury wyborów prezydenckich. Jak podała Gazeta Wyborcza, prokurator generalny Adam Bodnar powołuje zespół śledczy, który ponownie przeliczy głosy w obwodowych komisjach wyborczych.

Sam Bodnar odniósł się do tego w rozmowie z serwisem Money.pl, mówiąc, że choć o nieważności wyborów nie może być mowy, to wiele protestów nie zostało rozpatrzonych. - Na pewno nie mamy rozpatrzonych wszystkich protestów wyborczych i nie zostało to zrobione porządnie, w pełni. Natomiast myślę, że powiedzenie, że wybory mają być nieważne, jest daleko idące – stwierdził.

Źródło: Radio ZET/TOK Fm/Money.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET