"Miękiszon", "symulant". Internauci w miażdżącej większości bezlitośni dla Ziobry
96 proc. komentarzy w internecie dotyczących odebrania Zbigniewowi Ziobrze poselskiego immunitetu ma charakter negatywny dla tego polityka - wynika z raportu Res Futury. Internauci określają posła PiS mianem "miękiszona" i "symulanta" oraz domagają się postawienia go przed sądem, a także aresztowania.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze.
- Dlaczego poseł PiS nie stawił się na posiedzeniu komisji.
- Co myślą internauci o sprawie byłego ministra.
Immunitet Zbigniewa Ziobry. 96 proc. reakcji w sieci negatywnych dla posła PiS
Komisja regulaminowa poparła w czwartek wniosek o uchylenie immunitetu posłowi PiS i byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Prokuratura chce mu postawić 26 zarzutów, w tym kierowania grupą przestępczą w związku z nadużyciami przy Funduszu Sprawiedliwości. Komisja poparła też wniosek o jego zatrzymanie i areszt. Polityk nie stawił się na czwartkowym posiedzeniu komisji.
Wcześniej tego samego dnia zapewniał, że zarzuty postawione mu przez prokuraturę są "fałszywe, nieprawdziwe i całkowicie absurdalne". Mówił o tym na konferencji, która odbyła się w Budapeszcie. Według Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura sprawa zainteresowała 60 mln użytkowników. Zdecydowana większość komentarzy - aż 96 proc. - ma charakter negatywny dla posła PiS, podczas gdy jedynie 4 proc. internautów go broni.
Dominującym tematem wśród internautów jest nieobecność Ziobry w Polsce oraz związane z tym unikanie odpowiedzialności. Wielu użytkowników uważa, że jego stan zdrowia to jedynie wymówka, stąd określenia "miękiszon" i "symulant". Świadczą o tym m.in. wpisy typu: "Ziobro to tchórz i złodziej, który udaje chorego, żeby nie iść siedzieć". Ponadto posądzają go o korupcję, nadużycia w FS oraz hipokryzję.
Komentujący domagają się postawienia posła przed sądem i jego aresztowania (46 proc.), odebrania mu immunitetu lub rezygnacji z niego z własnej woli (14 proc.) oraz pełnego rozliczenia, w tym ujawnienia dokumentów i kontroli Funduszu Sprawiedliwości (12 proc.). Ich zdaniem 26 zarzutów prokuratorskich i instrumentalne traktowanie przez niego prawa wskazują na winę polityka.
Ton nadają użytkownicy "anty-PiS i pro-KO"
Zwolennicy posła PiS stanowią zdecydowaną mniejszość. Uważają, że Ziobro padł ofiarą politycznego odwetu, a stawiane mu zarzuty są niesprawiedliwe. Wyrażają też brak zaufania do prokuratury. Wśród nich można zauważyć obronę konserwatywnych wartości oraz poparcie dla premiera Węgier Viktora Orbana. Głównymi propagatorami internetowych opinii na temat b. ministra są jednak użytkownicy o profilu anty-PiS oraz środowiska pro-KO.
Źródłami tych komentarzy są m.in. konta prywatne o charakterze liberalnym lub lewicowym, a także wpisy w mediach społecznościowych, takich jak Facebook czy YouTube, często w kontekście transmisji z komisji sejmowej. Według autorów raportu sprawa Ziobry przekształciła się w debatę, która nie dotyczy już samych faktów, lecz pytania, czy wymiar sprawiedliwości jest w stanie sprostać społecznym oczekiwaniom i wymierzyć karę, która będzie "precedensem nie tyle prawnym, co cywilizacyjnym".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET