`

Minister sprawiedliwości zabrał głos ws. małżonków z Giżycka. "Gdyby prezydent podpisał..."

3 min. czytania
21.01.2026 10:07
Obserwuj nas na Google

Gdyby ustawa praworządnościowa weszła w życie, nie byłoby sprawy byłych małżonków, których rozwód zakwestionował sąd w Giżycku, bo wyrok wydał neosędzia - ocenił we wtorek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Dodał, że będzie przekonywał prezydenta do podpisania tej ustawy, wraz z nowelą ustawy o KRS, którymi w środę zajmie się Sejm.

Waldemar Żurek
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są konsekwencje wyroku sądu w Giżycku.
  • Dlaczego minister Żurek uważa, że ustawa "praworządnościowa" rozwiązałaby problem z wyrokiem.
  • Co przewiduje nowy projekt ustawy dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa.

Sąd zakwestionował rozwód przez "neosędziego". Waldemar Żurek komentuje

Szef MS Waldemar Żurek we wtorek odniósł się do doniesień portalu Prawo.pl na temat decyzji Sądu Rejonowego w Giżycku ws. byłych już małżonków. Sąd uznał, że nie ma możliwości dokonania podziału ich majątku wspólnego, ponieważ wyrok w ich sprawie rozwodowej nie istnieje - wydał go sędzia, który został powołany przy udziale wadliwie ukształtowanej KRS.

Minister komentując te informacje podczas konferencji prasowej zastrzegł, że jest to rozstrzygnięcie sądu I instancji i jest "ostrożny w komentowaniu tego typu nieprawomocnych orzeczeń”. Odniósł się do projektu ustawy "praworządnościowej” oraz projektu dotyczącego Krajowej Rady Sądownictwa, którymi Sejm zajmie się w środę. Jak stwierdził, gdyby pierwsza z nich została przyjęta, a prezydent by ją podpisał, "takiego rozstrzygnięcia, że sąd powiedział, że nie ma rozwodu - takiej sytuacji by nie było". - Uznalibyśmy, że wszystkie orzeczenia jednak zachowujemy w mocy dla tak zwanego bezpieczeństwa obrotu - podkreślił minister.

Żurek zapowiedział, że będzie przekonywał prezydenta do podpisania obu ustaw, ponieważ stanowią one "rozwiązanie, które zmierza do konsensusu”. - Nie będziemy nikogo wyrzucać na bruk z sądów - zaznaczył minister. - Co więcej, te ustawy przesądzają, że wszystkie rozstrzygnięcia sędziów w sądach powszechnych pozostają w mocy. (...) Konwalidujemy wszystkie nieprawidłowości, które zrobili nasi poprzednicy - mówił szef MS.

- Słyszeliśmy o różnych głosach krytyki, ale nie zobaczyliśmy żadnego pomysłu, jak wyjść z tej sytuacji. (...) Pytam prezydenta, jeżeli nie ta ustawa, to co? - mówił Żurek. Pytany, do jakiej instytucji powinno małżeństwo z Giżycka powinno się zwrócić "z pretensjami", minister odparł, że jeśli po zaskarżeniu wyroku para otrzyma takie samo, lecz prawomocne rozstrzygnięcie, to małżeństwo, ale także wszyscy obywatele, którzy mają podobne sprawy związane z wadliwie ukształtowaną KRS, mogą skorzystać ze skargi na przewlekłość postępowania. - (Obywatele - red.) mają skargę na przewlekłość postępowania, za którą nie ponoszą odpowiedzialności, tylko państwo - ocenił minister. Jego zdaniem sprawa z Giżycka "może się też skończyć w Europejskim Trybunale Praw Człowieka”. 

- Polska, czyli my wszyscy, wypłacamy za udział (tzw. neosędziów) w Sądzie Najwyższym odszkodowania, które już sięgnęły kwoty ponad 5 mln zł. To są realne środki, które wypłacono polskim obywatelom, którzy podnieśli ten zarzut w Europejskim Trybunale - podkreślił.

Redakcja poleca

Ustawa "praworządnościowa" w Sejmie

Do pierwszego czytania projektów ustawy "praworządnościowej” oraz dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa ma dojść na początku środowych obrad Sejmu. Niewykluczone, że drugie czytanie projektu noweli o KRS odbędzie się już w piątek. Zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekty zostały przyjęte w drugiej połowie grudnia ub.r. W ocenie MS oba projekty "stanowią fundament legislacyjnego pakietu praworządnościowego, który ma przywrócić konstytucyjny ład w wymiarze sprawiedliwości”. 

Projekt ustawy praworządnościowej, czyli ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa podjętych w latach 2018-2025, przewiduje pozbawienie mocy prawnej uchwał KRS podjętych po 2018 r., które zawierały wnioski o powołanie do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego (z wyłączeniem wniosków obejmujących grupę tzw. początkujących sędziów). Kluczową zmianą, zawartą w drugim projekcie, (propozycji nowelizacji dotyczącej KRS, a także Kodeksu wyborczego) jest to, że 15 sędziów - członków KRS - będzie wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach (organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą) przez wszystkich sędziów, a nie - jak dotychczas - przez Sejm. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET