`

Mocny cios w komisję ds. Pegasusa. Były szef CBA: "W sposób świadomy zataiła"

2 min. czytania
04.03.2025 11:25
Obserwuj nas na Google

Były szef CBA Ernest Bejda poinformował, że Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku komisji śledczej ds. Pegasusa o ukaranie go karą grzywny oraz przymusowe doprowadzenie przez policję na wtorkowe przesłuchanie.

Ernest Bejda
fot. Piotr Molecki/East News
  • Były szef CBA Ernest Bejda nie zostanie ukarany grzywną ani przymusowo doprowadzony na przesłuchanie - zadecydował Sąd Okręgowy w Warszawie
  • Sąd argumentował swoją decyzję niewłaściwym wskazaniem terminu przesłuchania świadka
  • Ernest Bejda twierdzi, że komisja "w sposób świadomy zataiła przed sądem fakt nieprawidłowego wezwania świadka"

Ernest Bejda nie zostanie ukarany grzywną

Bejda informację tę przekazał we wpisie na platformie X, dołączając skan decyzji sądu. "Sąd w uzasadnieniu swojej decyzji stwierdził, że powodem odmowy uwzględnienia żądania komisji było niewłaściwe wskazanie terminu przesłuchania świadka. Komisja wezwała mnie na datę 13 stycznia, tyle że 2024 r. W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że jako świadek nie ponoszę winy za niestawiennictwo na posiedzenie komisji" - napisał Bejda.

Zaznaczył, że sąd zwrócił w piśmie uwagę, że "komisja, domagając się od Sądu ukarania mnie grzywną i przymusowym doprowadzeniem, nie dołączyła do swojego wniosku o ukaranie dokumentu wezwania świadka do stawiennictwa na termin przesłuchania - podpisanego przez przewodniczącą komisji Magdalenę Srokę".

"To ja, w trakcie postępowania, poinformowałem Sąd o fakcie nieprawidłowego wezwania na przesłuchanie. Komisja, zamiast naprawić swój błąd i dokonać ponownego wezwania świadka na poprawnie wskazany termin, w sposób świadomy zataiła przed Sądem fakt nieprawidłowego wezwania świadka, domagając się jednocześnie od Sądu, między innymi - zastosowania wobec mnie środka o charakterze represyjnym, gdyż takim jest w istocie przymusowe doprowadzenie, wiążące się z pozbawieniem człowieka wolności" - czytamy we wpisie Bejdy. Jak ocenił, jest to kolejne świadectwo "bezstronności, rzetelności i profesjonalizmu Komisji”.

Redakcja poleca

Komisja żądała ukarania Bejdy grzywną

Komisja śledcza 13 stycznia br. zdecydowała o zwróceniu się do sądu o ukaranie b. szefa CBA grzywną w wysokości 3 tys. zł za to, że trzykrotnie nie stawił się na przesłuchanie. Komisja postanowiła też zwrócić się do sądu o przymusowe doprowadzenie go na przesłuchanie, które miało sie odbyć we wtorek o godz. 12.

Szefowa komisji Magdalena Sroka (PSL-TD) mówiła wówczas, że Bejda już przy pierwszym wezwaniu przesłał komisji pismo, w którym swoją nieobecność uzasadnił orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z września ub. roku, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją. Sroka zwracała wtedy uwagę, że to orzeczenie TK zostało wydane "przy udziale sędziego-dublera" i nie zostało opublikowane, "dlatego też w obiegu prawnym nie funkcjonuje".

Na to orzeczenie powołują się jednak politycy związani z PiS, których wzywa komisja. We wtorek rano były szef CBA Mariusz Kamiński i jego zastępca w tych instytucjach Maciej Wąsik, których komisja miała przesłuchać tego dnia, powołując się na orzeczenie TK, poinformowali, że nie pojawią się na posiedzeniu.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET