`

Prezes TK nie stawił się na komisji ds. Pegasusa. "Nie mam nic do ukrycia"

2 min. czytania
03.02.2025 16:16
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek o godzinie 15:30 miało się rozpocząć przesłuchanie Bogdana Święczkowskiego przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Prezes TK już wcześniej jednak zapowiedział, że nie stawi się na posiedzeniu komisji, której działanie ocenił jako niekonstytucyjne.

Bogdan Święczkowski
fot. Filip Naumienko/ East News
  • Bogdan Święczkowski nie stawił się przed komisją śledczą ds. Pegasusa, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał komisję za niekonstytucyjną
  • Wcześniej Święczkowski o swojej decyzji poinformował marszałka Sejmu Szymona Hołownię
  • Prezes TK podkreślił, że nie ma nic do ukrycia, ale oczekuje legalnego powołania komisji

Bogdan Święczkowski nie stawił się przed komisją śledczą ds. Pegasusa

Święczkowski w piśmie z 3 lutego poinformował marszałka Sejmu Szymona Hołownię, że nie będzie uczestniczył "w bezprawnych działaniach Sejmu". Powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 10 września ubiegłego roku, który - jak zaznaczył - orzekł, że uchwała, powołująca tę komisję śledczą, jest niekonstytucyjna. Określił komisję mianem "grupy posłów". Jego niestawiennictwo, jak zaznaczył, jest też uzasadnione ze względu na wydane wcześniej przez Trybunał Konstytucyjny postanowienie zabezpieczające, a także na artykuł konstytucji, zgodnie z którym orzeczenia TK mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.

Redakcja poleca

Prezes TK nie zgadza się z działaniem komisji

- W świetle powyżej przytoczonych powodów stawiennictwo Prezesa TK na przesłuchaniu tzw. Sejmowej Komisji Śledczej stanowiłoby oczywiste załamanie prawa - ocenił Święczkowski. - Pragnę podkreślić, że nie mam nic do ukrycia i niezwłocznie mogę złożyć zeznania w przypadku powołania przez Sejm RP komisji śledczej bez naruszania prawa oraz Konstytucji RP- dodał.

Przypomniał, że "zdaniem Trybunału za konstytucyjnie niedopuszczalne należy uznać rozwiązanie normatywne, które dopuszcza możliwość dokonywania przez Sejm lub jego organ - Komisję Śledczą - oceny legalności czynności operacyjno-rozpoznawczych obejmujących kontrolę operacyjną zarządzaną przez właściwy sąd powszechny". Według niego oznacza bowiem to ingerencję w czynności sądu objęte sferą niezawisłości sędziowskiej. Na poniedziałek zaplanowano też przesłuchanie b. szefa Służby Wywiadu Wojskowego Andrzeja Kowalskiego.

Czym zajmuje się komisja śledcza ds. Pegasusa?

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów. Zgodnie z ustaleniami kanadyjskiego Citizen Lab Pegasus był w Polsce wykorzystywany do inwigilacji polityków opozycji.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET