MSZ odpowiada na zaproszenie prezydenta. Będzie przełom ws. ambasadorów?
Dobrze, że po miesiącach zapowiedzi szef MSZ Radosław Sikorski otrzymał zaproszenie na spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim - ocenił cytowany przez PAP rzecznik resortu Maciej Wewiór. Jak podkreślił, w MSZ propozycja oceniana jest "jako zaproszenie do merytorycznej rozmowy”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego nominacje ambasadorskie stały się przedmiotem sporu.
- Co było przedmiotem propozycji ministra Sikorskiego z października.
- Które nominacje ambasadorskie budzą sprzeciw prezydenta Nawrockiego.
Spotkanie Nawrocki-Sikorski 26 stycznia
O zaproszeniu Radosława Sikorskiego do rozmów w sprawie nominacji ambasadorskich poinformował w środę prezydencki minister Marcin Przydacz. Prezydent Karol Nawrocki zaprosił szefa MSZ na spotkanie na 26 stycznia, na godz. 14.- Prezydent jest gotów, aby tę sytuację rozwiązać - dodał Przydacz.
Głos w sprawie zabrał tego samego dnia rzecznik MSZ. "Po ostatnim spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim - zgodnie z ustaleniami - wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski 15 października ubiegłego roku przedstawił propozycję rozwiązania kwestii powołań ambasadorskich. Przez 91 dni pozostawała ona jednak bez odpowiedzi” - podkreślił Maciej Wewiór.
Rzecznik MSZ podkreślił, że to dobrze, że do spotkania w końcu dojdzie. "Dobrze, że dziś, przy okazji Konwentu Służby Zagranicznej - będącego elementem procedury wyboru ambasadorów, w którym zawsze uczestniczy przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP - po miesiącach zapowiedzi minister Sikorski otrzymał zaproszenie na spotkanie z prezydentem. Oczywiście przyjmujemy je z pełnym przekonaniem i traktujemy jako zaproszenie do merytorycznej rozmowy” - dodał.
Jak zaznaczył, zaplanowana na 26 stycznia rozmowa "z pewnością będzie łatwiejsza, jeśli prezydent - zgodnie z obowiązującym prawem - rozpocznie podpisywanie powołań, które od 161 dni pozostają w Kancelarii Prezydenta RP”.
Spór o nominacje ambasadorskie
Spór w sprawie nominacji ambasadorskich trwa od marca 2024 roku, kiedy to szef MSZ podjął decyzję o odwołaniu ponad 50 ambasadorów. Wycofano również kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu. Ówczesny prezydent Andrzej Duda stwierdził z kolei, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".
Miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, zajęli wskazani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów, lecz charge d'affaires. Karol Nawrocki wyraził sprzeciw przede wszystkim wobec nominowania na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d'affaires we Włoszech.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET