`

Nawrocki leci do USA na urodziny Trumpa. Szef MON: to szczególnie ważne

2 min. czytania
11.06.2026 11:40
Obserwuj nas na Google

Prezydent Karol Nawrocki został zaproszony na urodziny amerykańskiego przywódcy Donalda Trumpa. W związku z tym w niedzielę uda się do Waszyngtonu. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że wizyta ta z pewnością nie zaszkodzi Polsce. - Taka wizyta buduje relacje, co dla prezydenta Trumpa jest szczególnie ważne - dodał.

Prezydent Karol Nawrocki i prezydent USA Donald Trump
fot. Evan Vucci/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakie wydarzenie udaje się prezydent Karol Nawrockiego do USA.
  • Dlaczego wizyta Nawrockiego ma znaczenie dla Polski.
  • Co planuje Polska w sprawie obecności wojsk USA.
  • Dlaczego relacje prezydenta Nawrockiego z Trumpem są ważne.

Nawrocki uda się do USA zaproszenie na urodziny Trumpa

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował w środę, że prezydent Karol Nawrocki na zaproszenie Donalda Trumpa weźmie udział w organizowanej w Białym Domu gali UFC Freedom 250. Tego samego dnia prezydent USA obchodzi 80. urodziny.

Szef MON  Władysław Kosiniak-Kamysz pytany w czwartek w Polsat News o tę informację powiedział, że taka wizyta „buduje relacje, a te relacje w polityce, szczególnie dla prezydenta Trumpa, są ważną rzeczą i można to odczuć w wielu momentach tej prezydentury”. - Na pewno ta wizyta nie zaszkodzi Polsce - dodał minister obrony narodowej.

Co z obecnością amerykańskich wojsk w Polsce? „Jesteśmy w zaawansowanych procesie”

Dopytywany, jaka jest jego zdaniem podstawowa kwestia do rozwiązania w relacjach polsko-amerykańskich powiedział, że jest nią doprecyzowanie planu na obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Odnosząc się do deklaracji Donalda Trumpa dotyczącej wysłania do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy, szef MON zaznaczył, że „jesteśmy oczywiście w bardziej zaawansowanym procesie, niż tylko deklaracja polityczna”, a rozmowy dotyczące obecności amerykańskiej trwają od wielu miesięcy.

Redakcja poleca

Dodał, że istotne jest nie tylko, ilu Amerykanów będzie stacjonować w Polsce, ale również jakimi zdolnościami dysponować będzie wojsko USA. - Zabieganie o stałą, zwiększoną obecność wojska amerykańskiego w Polsce jest dzisiaj absolutnym priorytetem dla nas wszystkich - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Taką propozycję złożył USA szef MON

Szef MON poinformował na początku czerwca, że przekazał sekretarzowi obrony USA Pete’owi Hegsethowi oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce. Dodał wówczas, że Polska stworzy atrakcyjne warunki, by USA zwiększyły swoją obecność na jej terytorium.

Przekazał ponadto, że złożone Hegsethowi pismo w tej sprawie jest wynikiem majowej „ofensywy dyplomatycznej” rządu (chodzi m.in. o wcześniejszą rozmowę szefa MON z szefem Pentagonu i wizyty wiceministrów obrony w Waszyngtonie - przyp. red.) oraz dobrych relacji prezydenta Nawrockiego z prezydentem USA.

Ostatni raz Kosiniak-Kamysz z Hegsethem rozmawiali w maju. Rozmowa miała związek z pojawiającymi się wówczas doniesieniami, jakoby Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Minister obrony relacjonował wówczas, że Hegseth zapewnił go, iż obecnie trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła.

Później prezydent Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tysięcy żołnierzy. Jak podkreślił, to decyzja podjęta w oparciu o relacje z prezydentem Nawrockim, którego wsparł przed wyborami w 2025 r.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET