Niepewna przyszłość Pauliny Hennig-Kloski. Posłowie „zwolnieni z obowiązku jej obrony"?
Paulina Hennig-Kloska przed najtrudniejszym sprawdzianem w sejmowej karierze. Pod koniec kwietnia posłowie zagłosują nad wotum nieufności wobec szefowej resortu klimatu, a wynik wcale nie jest przesądzony. Wewnątrz koalicji narasta napięcie – politycy Polski 2050 i PSL domagają się wyjaśnień, a Ryszard Petru ostrzega przed „gniciem koalicji”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto wpływa na decyzję ws. wotum nieufności wobec Hennig-Kloski.
- Dlaczego głosowanie nad wotum nieufności jest niepewne.
- Jakie są stanowiska różnych partii wobec Hennig-Kloski.
- Co może wyniknąć z niezadowolenia koalicjantów.
Niepewna przyszłość Pauliny Hennig-Kloski. Zbliża się wotum nieufności
Wielkimi krokami zbliża się zaplanowane na koniec kwietnia sejmowe głosowanie nad wotum nieufności wobec szefowej resortu klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Historia uczy nas, że rządy bronią własnych ministrów, bo zagłosowanie „za" wotum nieufności wobec „swojego" człowieka może być równoznaczne z przyznaniem się do błędu - a to, jak wiadomo, przychodzi politykom z trudem.
W tym przypadku ciężko jednak mówić o pewności w kontekście głosowania nad losem Pauliny Hennig-Kloski. Ministra ma bowiem wielu przeciwników - również wśród przedstawicieli ugrupowań koalicyjnych. Dużo zależeć może od posłów Polski 2050 - ci przed podjęciem decyzji chceliby się spotkać z szefową MKiŚ i porozmawiać. Do tego najpewniej jednak nie dojdzie.
Petru: Nie można pozwolić na szantaż w polityce
Ryszard Petru z klubu Centrum ocenia, że „spotkania są mile widziane, natomiast nie możemy sobie pozwolić na grillowanie własnych ministrów". - Mamy też wniosek o odwołanie pani ministry zdrowia. Czy ona też ma kolędować po wszystkich klubach? - pyta.
- Nie dajmy się zwariować. Grillowanie własnych ministrów jest korzystne tylko dla opozycji. Ministrów się oczywiście zaprasza, ale nie w formule szantażu. Nie możemy stawiać ministrom ultimatum, że jeśli nie zmienią tego, co nam się nie podoba, to za nimi nie zagłosujemy - dodał.
Stwierdził też, że jeżeli posłowie Polski 2050 zagłosują przeciwko Paulinie Hennig-Kloskiej, to nawet w przypadku, w którym uda się ministrę obronić, konieczne będzie wyciągnięcie konsekwencji. - Bo to będzie początek gnicia koalicji - stwierdził.
Posłowie „zwolnieni" z obowiązku obrony Pauliny Hennig-Kloski?
Inne spojrzenie na sprawę przedstawił Maciej Żywno z Polski 2050, który stwierdził, że klub cały czas oczekuje, że ministra przyjdzie i „w spokojnej atmosferze odpowie na uwagi, spostrzeżenia i pytania". - To by mogło załatwić sprawę, ale to jest jej odpowiedzialność i jej decyzja - dodał.
- Naprawdę nic by się nie stało, żeby przyszła, porozmawiała i w ten sposób nie doprowadzała do dodatkowych napięć. Jeśli tego nie zrobi, to posłowie Polski 2050 i PSL będą poniekąd zwolnieni z twardego obowiązku (jej obrony - red.) - ocenił.
Suwerenna decyzja Polski 2050
Wcześniej premier - w kontekście głosowania nad wotum nieufności wobec Hennig-Kloski - Donald Tusk stwierdził, że „albo jest się w koalicji, albo na zewnątrz". Szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odpowiedziała, że ugrupowanie nie chce zniszczyć koalicji i jest jej odpowiedzialną częścią.
Mimo to dodała, że Polska 2050 nadal chce rozmawiać z Pauliną Hennig-Kloską, bo to - jak podkreśla - dobra praktyka. - Od tego czy przyjdzie i tego, co usłyszymy w sprawie systemu kaucyjnego, w sprawie „czystego powietrza", zleżeć będzie nasza suwerenna decyzja - dodała.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET