`

"Oni wszyscy powinni być w rządzie". Jednoznaczny głos z koalicji

2 min. czytania
02.07.2025 15:20
Obserwuj nas na Google

- Wszyscy liderzy partii koalicyjnych powinni być w rządzie - stanowczo ogłosił wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak Kamysz. Pytany natomiast o przebieg rozmów na temat rekonstrukcji gabinetu Donalda Tusk szef PSL zapewnia, że do porozumienia jest już blisko.

Rząd
fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany planuje Donald Tusk w strukturze rządu.
  • Dlaczego Kosiniak-Kamysz uważa, że liderzy koalicyjni powinni być w rządzie.
  • Kiedy miała miejsce ostatnia głębsza rekonstrukcja rządu.

Rekonstrukcja rządu. Kosiniak-Kamysz zabrał głos

Rekonstrukcja rządu to temat, który wciąż pojawia się w przestrzeni publicznej. Donald Tusk zapowiadał ją od kilku miesięcy, teraz wiemy, że będzie miała miejsce w połowie lipca. Trwają medialne spekulacje o tym, kto z ministrów może stracić swoje stanowisko oraz jaka będzie struktura tego gabinetu. Premier kilkukrotnie wspominał m.in. że planuje zmniejszyć ten rząd, który tworzy obecnie łącznie ok. 100 ministrów i wiceszefów resortów. - Ma być mniejszy, ale sprawniejszy - mówił. 

Głos na temat zbliżającej się rekonstrukcji zabrał także Władysław Kosiniak-Kamysz, aczkolwiek wicepremiera i ministra obrony narodowej w kontekście utraty posady raczej się nie wymienia. Jego zdaniem idealne rozwiązanie, którego nie należy naruszać, to obecność w rządzie liderów wszystkich ugrupowań koalicyjnych. 

Redakcja poleca

- Uważam, że oni wszyscy powinny być w rządzie, bo to usprawni branie odpowiedzialności. Wszyscy liderzy powinni wziąć za siebie bezpośrednią odpowiedzialność - stwierdził szef PSL w rozmowie z Radiem ZET. Przekonywał, że "nie może być tak, że jedni są w parlamencie i mają trochę inne spojrzenie na różne sprawy, a inni są w rządzie". - Wszystkie ręce na pokład. Jest taki moment i mamy takie, a nie inne poparcie - dodał.

Zapytany o to, jaką formę przybierze ta rekonstrukcja, Kosiniak-Kamysz nie chciał zdradzić szczegółów odnośnie koncepcji czy personaliów. - Ten proces wymaga oczywiście więcej czasu, ale jesteśmy na dobrej drodze. Mamy plan, mamy pomysł, wiemy, co chcemy robić - zapewniał. Tłumaczył przy tym, że rozmowy muszą jeszcze trochę potrwać, ponieważ rząd tworzą aż cztery partie, przypominając, że nigdy jak dotąd tak złożonej koalicji w polskiej polityce nie było.

Ostatnia rekonstrukcja rządu - maj 2024

Przypomnijmy, że do ostatniej głębszej rekonstrukcji rządu (pomijając pojedyncze przypadki powoływana nowych ministrów w miejsce ustępujących) doszło w maju 2024 roku w związku ze startem niektórych członków gabinetu Tuska w eurowyborach i uzyskaniem przez nich mandatów w Parlamencie Europejskim.

Tomasz Siemoniak zastąpił wówczas Marcina Kierwińskiego na stanowisku szefa MSWiA, Hanna Wróblewska stanęła - zamiast Bartłomieja Sienkiewicza - na czele resortu kultury. Nowym ministrem aktywów państwowych został Jakub Jaworowski, zastępując Borysa Budkę. Miejsce Krzysztofa Hetmana jako ministra rozwoju i technologii zajął natomiast Krzysztof Paszyk.

Źródło: Radio ZET/Tomasz Kubat 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET