Pałac Prezydencki czeka na decyzję Tuska. „Wszystko zależy od premiera”
Prezydent Karol Nawrocki ponownie skierował do kontrasygnaty premiera postanowienia o powołaniu czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego - poinformował szef gabinetu głowy państwa Paweł Szefernaker. Teraz Pałac Prezydencki czeka na odpowiedź Donalda Tuska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Karol Nawrocki skierował do Donalda Tuska kolejne pismo ws. Narodowego Banku Polskiego
- Prezydent domaga się od premiera kontrasygnaty premiera postanowienia o powołaniu czterech członków zarządu NBP.
- Adam Glapiński stoi na czele tej instytucji od 2016 roku.
Pałac Prezydencki pisze o premiera. Chodzi o NBP
„Zgodnie z tym, co przekazałem podczas piątkowej konferencji prasowej, Prezydent RP Karol Nawrocki ponownie skierował do kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów postanowienie o powołaniu czterech członków Zarządu Narodowego Banku Polskiego” - poinformował w poniedziałek na platformie X szef gabinetu głowy państwa Paweł Szefernaker. Przekonywał, że stabilność polskiej gospodarki wymaga decyzji odrzucającej logikę politycznej wojny, a teraz „wszystko w rękach premiera”. Chodzi o Martę Kightley, Przemysława Litwiniuka, Ludwika Koteckiego i Marcina Zarzeckiego.
Kightley w zarządzie NBP zasiadała od 2020 r., jej kadencja skończyła się w marcu bieżącego roku. Ludwik Kotecki oraz Przemysław Litwiniuk nie byli wcześniej w zarządzie Banku, są członkami Rady Polityki Pieniężnej od 2022 r., na które to stanowiska powołał ich Senat. Marcina Zarzeckiego w grudniu 2025 roku powołał do RPP prezydent. W maju Narodowy Bank Polski poinformował, że premier Donald Tusk zwrócił bez kontrasygnaty postanowienia prezydenta dotyczące powołania tych czterech osób na członków zarządu NBP.
Co mówi ustawa o NBP?
Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim, w skład jego zarządu wchodzi prezes banku centralnego oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów. Kadencja członków zarządu trwa 6 lat, a ta sama osoba nie może pełnić tej funkcji dłużej niż dwie kolejne kadencje. Członkowie zarządu są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek prezesa NBP.
Jednakże - zgodnie z konstytucją - co do zasady akty urzędowe prezydenta wymagają kontrasygnaty premiera. Wyjątkiem są m.in. wniosek do Sejmu o powołanie prezesa NBP czy członków RPP. Powołanie członków zarządu banku centralnego wymaga kontrasygnaty. Obecny zarząd NBP, wraz z prezesem Adamem Glapińskim, liczy siedem osób. W listopadzie, jeżeli kadencja obecnego wiceprezesa Adama Lipińskiego nie zostanie przedłużona, lub na jego miejsce nie zostanie wybrany nowy członek, może dojść do sytuacji, w której liczba członków zarządu spadłaby poniżej wymaganej ustawowo liczby.
Glapiński zarządza bankiem centralnym od 2016 r. Pierwsza kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego kończy się w listopadzie 2026 r. (był powołany w 2020 r.). Do marca funkcję wiceprezesa w banku centralnym pełniła też Marta Kightley. Wniosek o przedłużenie jej kadencji został złożony przez prezesa NBP, a do kancelarii premiera - jak informowały media - trafił w lutym. Członkami zarządu NBP obecnie są także: Marta Gajęcka (powołana w styczniu 2021 r.), Paweł Mucha (powołany we wrześniu 2022 r.), Rafał Sura (powołany w lipcu 2022 r.), Paweł Szałamacha (powołany w październiku 2022 r.) oraz Artur Soboń (powołany w grudniu 2023 r.).
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET