`

PiS szykuje jesienną ofensywę. Antyimigracyjny marsz, wniosek o referendum i konwencja programowa

5 min. czytania
25.09.2025 06:02
Obserwuj nas na Google

Najpierw marsz przeciwko nielegalnej imigracji. Później wniosek o referendum w sprawie odrzucenia unijnego paktu migracyjnego. A pod koniec miesiąca rozpoczęcie prac nad nowym programem, z którym PiS pójdzie do wyborów parlamentarnych. RadioZET.pl poznało szczegóły jesiennej ofensywy PiS.

Jarosław Kaczyński, prezes PiS Obok wiceprezesi Przemysław Czarnek i Mariusz Błaszczak
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania planuje PiS, aby zmobilizować elektorat jesienią.
  • Dlaczego PiS organizuje antyimigracyjny marsz 11 października.
  • Co ma na celu zbiórka podpisów w sprawie referendum dotyczącego paktu migracyjnego.
  • Kiedy i gdzie odbędzie się konwencja programowa PiS w październiku.

- To będzie bardzo intensywny październik, ale i cała jesień. Mamy pomysły na to jak zmobilizować elektorat. Część z nich wejdzie w fazę realizacji. A pod koniec miesiąca zaczniemy już intensywną pracę nad programem, z którym będziemy chcieli iść do wyborów parlamentarnych. Zwycięskich wyborów – mówi RadioZET.pl ważny polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Pierwszym z politycznych działań ma być antyimigracyjny marsz, który już w wakacje zapowiedział prezes Jarosław Kaczyński. Lider PiS tłumaczył, że manifestacja będzie sprzeciwem wobec nielegalnej imigracji i paktowi migracyjnemu. - Celem marszu będzie przekonanie lub nawet przymuszenie władzy, żeby zamiast ośrodków dla imigrantów zaczęła się czynnie przeciwstawiać temu, co gotują dziś Niemcy i Bruksela – mówił Jarosław Kaczyński.

Antyimigracyjny protest 11 października. "Czara zmęczenia się przelewa"

Marsz zaplanowano na sobotę 11 października na placu Zamkowym w Warszawie. Będzie to kolejne takie wydarzenie w ostatnim czasie. Na początku września antyimigrancki przemarsz zorganizowały środowiska narodowe. W demonstracji uczestniczyli też politycy Konfederacji, z Krzysztofem Bosakiem na czele. W PiS się tym nie przejmują. Zwłaszcza że podobne wydarzenia przyciągają wiele osób. Tak jak niedawno w Londynie.

Marsz antyimigracyjny, Warszawa 6 września 2025
Fot. Pawel Wodzynski/East News
Marsz antyimigracyjny, Warszawa 6 września 2025

W sobotę 13 września odbył się „Marsz Patriotów”, w którym wzięło udział nawet 150 tys. protestujących. Głośno domagali się zastopowania migracji do Wielkiej Brytanii. - Marsz, który niedawno przeszedł przez Londyn, pokazuje, że temat nielegalnej migracji jest tematem globalnym. Chcemy, by ten sprzeciw głośno wybrzmiał także w Polsce. "Czara zmęczenia" prowadzeniem nierozsądnych polityk migracyjnych zaczyna się przelewać, zarówno u nas w kraju, jak i w innych państwach Europy. Ten marsz będzie wyrażeniem sprzeciwu wobec prowadzenia takiej właśnie liberalnej polityki oraz wobec szkodliwego paktu migracyjnego. Będziemy domagali się odrzucenia go przez rząd – tłumaczy Radosław Fogiel, poseł PiS i były rzecznik tej partii.

Prezes Kaczyński pod koniec lipca zachęcał, by w manifestacji wzięły udział wszystkie "siły patriotyczne". A tematem nie będzie sama sprawa nielegalnej migracji. - Podczas marszu 11 października chcemy się sprzeciwić nie tylko nielegalnej imigracji, ale także umowie z państwami Mercosur. Rząd, słowami ministra Sikorskiego, skapitulował w tej sprawie. Podczas marszu będziemy mówili jak poważne, negatywne konsekwencje dla polskich rolników, ale również dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego, może przynieść ta umowa. A także domagali się stworzenia mniejszości blokującej te złe rozwiązania - dodaje Fogiel.

PiS chce referendum. "Zbiórka idzie bardzo dobrze"

Działacze PiS cały czas zbierają też podpisy w sprawie referendum dotyczącego paktu migracyjnego. I jak mówią nieoficjalnie, idzie to bardzo dobrze. W wakacje można było spotkać posłów na targowiskach czy miejskich placach. Wspomagali ich radni wojewódzcy, burmistrzowie i wójtowie związani z partią. Obecnie podpisy cały czas można składać w biurach posłów PiS.

Redakcja poleca

Chętni mogą podpisywać wniosek o zarządzenie ogólnokrajowego referendum, którego pytanie ma brzmieć: "Czy jesteś za odrzuceniem przymusowego przyjmowania nielegalnych migrantów, które skutkuje ryzykiem spadku bezpieczeństwa osobistego i ekonomicznego?".

- Zbiórka idzie bardzo dobrze. Ludzi ten temat naprawdę interesuje. Nie chcą wpychania nam nielegalnych migrantów, boją się o swoje bezpieczeństwo. W moim biurze poselskim każdego dnia mam po kilka-kilkanaście chętnych osób do podpisania wniosku. Jak parę razy stałem na targu, to była długa kolejka. Nikogo nie trzeba było prosić, nikogo zmuszać – mówi RadioZET.pl jeden z posłów PiS. A kilku innych dodaje, że miało podobne doświadczenia.

W partii Kaczyńskiego zauważyli wzrost antyimigranckich nastrojów i cały czas będą starali się je podsycać. Na początku lipca Mariusz Błaszczak, wiceprezes PiS przekonywał, że partia zebrała już wymagane pół miliona podpisów. Obecnie nikt już nie mówi, ile dokładnie ich jest. Nieoficjalnie, od ważnego polityka PiS usłyszeliśmy, że partia będzie chciała zebrać około miliona popisów.

Posłanka PiS Monika Pawłowska zbiera podpisy pod wnioskiem o referendum przeciwko nielegalnej migracji
Fot. Facebook Moniki Pawłowskiej
Posłanka PiS Monika Pawłowska zbiera podpisy pod wnioskiem o referendum przeciwko nielegalnej migracji

- Milion z pewnością będzie robił wrażenie. Myślę, że ich policzenie i złożenie w Sejmie to kwestia najbliższych tygodni. Być może już w październiku, zaraz po marszu. Ale to oczywiście będzie decyzja prezesa - tłumaczy polityk.

PiS szykuje program wyborczy. Zacznie się od konwencji w Katowicach

W PiS zdają sobie sprawę, że wniosek może przepaść w Sejmie, bo partia, nawet przy wsparciu Konfederacji nie będzie w stanie uzyskać większości 231 głosów. Jednak jak przekonują działacze, nie o to chodzi. - Chcemy pokazać naszą siłę, jakie mamy wsparcie od wyborców, ale też, jakie są nastroje społeczne - dodaje poseł PiS.

Przypomnijmy, że przy okazji wyborów parlamentarnych w 2023 roku już organizowano referendum, w którym jedno z pytań dotyczyło nielegalnej migracji. Wówczas pytano: "Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?". Odpowiedź "nie" zaznaczyło blisko 97 proc. głosujących.

Jednak wielu wyborców zignorowało referendum, tłumacząc to tendencyjnie skonstruowanymi pytaniami. W związku z nieosiągnięciem 50 proc. frekwencji wynik był niewiążący.

Redakcja poleca

Ostatnim z punktów październikowej ofensywny ma być konwencja programowa partii. Zaplanowano ją na weekend 24-26 października w Katowicach.

- Konferencja programowa będzie rozpoczęciem prac nad programem, z którym chcemy pójść do wyborów parlamentarnych w 2027 roku - i zwyciężyć. Nie będziemy co do zasady prezentować tam gotowych rozwiązań, stawiamy na dyskusję i pewien „ferment intelektualny”. Obok naszego obozu w konferencji wezmą też udział przedstawiciele szeroko pojętego środowiska prawicowo-konserwatywnego, a nawet osoby reprezentujące niekiedy zgoła inne poglądy, w tym działacze organizacji społecznych czy ruchów obywatelskich. Chcemy, żeby konferencja była punktem wyjścia do opracowania kompleksowego programu wyborczego. On oczywiście będzie oparty o aksjomaty, na których zbudowane jest nasze stronnictwo. To Polska solidarna, suwerenna, bezpieczna, rozwijająca się. Szczegóły będziemy wypracowywali w kolejnych miesiącach, również rozmawiając i słuchając Polaków – mówi RadioZET.pl Radosław Fogiel, poseł PiS.

Nawet sto paneli. Mają przygotować konkretne rozwiązania

Jak ustaliliśmy, w planie jest wystąpienie programowe lidera partii Jarosława Kaczyńskiego. Później na scenie głównej ma być zorganizowanych kilkanaście paneli dyskusyjnych. Będą dotyczyły różnych obszarów działania państwa. Mniejszych paneli ma być nawet około stu. Ich zadaniem będzie wypracowanie konkretnych rozwiązań programowych, które będą prezentowane w kampanii wyborczej. Posłowie PiS już dostali rozpiskę. Będą mieli za zadanie przygotować panele, zaprosić do nich gości, ustalić zakres tematyczny panelu, którym będą się opiekowali.

Liderzy PiS - Przemysław Czarnek, Patryk Jaki, Jacek Sasin i Tobiasz Bocheński
Fot. Facebook Przemysława Czarnka
Liderzy PiS - Przemysław Czarnek, Patryk Jaki, Jacek Sasin i Tobiasz Bocheński

Kiedy można się spodziewać prezentacji gotowego programu? - Wszystko będzie zależało od tego kiedy odbędą się wybory. To wcale nie musi być jesień 2027. Być może trzeba będzie te prace przyspieszyć. Bez względu, który wariant przyjdzie nam realizować – będziemy gotowi – zapewnia ważny polityk PiS.

O tym, że prace trwają świadczy jeden z ostatnich wpisów Przemysława Czarnka, wiceprezesa PiS. Zdjęcie z innymi liderami partii - Patrykiem Jakim, Jackiem Sasinem i Tobiaszem Bocheńskim opatrzył podpisem: "Rozmowy na koniec lata - ważna jesień przed nami. Pozdrawiamy!"

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET