„Pobłogosławiłem”. Tusk zabrał głos po spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Mentzenem
Donald Tusk zadeklarował, że ma pełne zaufanie do wicepremiera, szefa MON i prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. - Jest człowiekiem godnym zaufania, moim przyjacielem - dodał premier. Przekazał, że wiedział wcześniej o spotkaniu szefa ludowców z jednym z liderów Konfederacji Sławomirem Mentzenem ws. kryzysu wokół TK.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie było stanowisko Donalda Tuska wobec spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza ze Sławomirem Mentzenem.
- Co obejmuje projekt PSL dotyczący resetu konstytucyjnego.
- Dlaczego PSL szuka wsparcia dla projektu zmian w konstytucji.
Tusk komentuje spotkanie Kosiniaka-Kamysza z Mentzenem
Sławomir Mentzen i Władysław Kosiniak-Kamysz opublikowali na swoich profilach w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie. Lider Konfederacji opatrzył je opisem „idzie ku dobremu”, a szef PSL napisał: „wszyscy dziś o tym… jak minął dzień? Bardzo pracowicie”.
Wcześniej w czwartek wicepremier, szef MON i prezes PSL przedstawił projekt ustawy o zmianie konstytucji - nazywany „resetem konstytucyjnym” - i zwrócił się o poparcie propozycji do formacji opozycyjnych, które deklarowały chęć zmiany konstytucji, czyli do Konfederacji i Rozwoju Plus.
Donald Tusk, pytany wieczorem przez dziennikarzy w Sejmie o to spotkanie, podkreślił, że Kosiniak-Kamysz informował go o nim wcześniej, i go „pobłogosławił”. Zaznaczył, że ma pełne zaufanie do prezesa PSL. - Jest nie tylko wicepremierem, ale człowiekiem godnym zaufania, moim przyjacielem – powiedział premier. Dodał, że podobnych sytuacji „nie ma co przesadnie interpretować”. Pytany, czy wie, czego dotyczyła rozmowa, powiedział, że była „o różnych pomysłach, które się pojawiają wokół Trybunału Konstytucyjnego”. Dopytywany, czy jemu te pomysły się podobają, odparł, że „średnio”.
Co zakłada projekt PSL ws. resetu w TK?
Przedstawiony przez szefa PSL projekt zakłada, że Zgromadzenie Narodowe na umotywowany wniosek Krajowej Rady Sądownictwa mogłoby większością co najmniej 3/5 ustawowej liczby członków (336 parlamentarzystów) uznać trwałą niezdolność TK do wykonywania jego zadań. Następnie taką samą większością, w jednym głosowaniu, wybrałoby nowy 15-osobowy skład Trybunału – po pięciu sędziów na 3, 6 i 9 lat.
Kandydatów wskazywałby marszałek Sejmu po zasięgnięciu opinii m.in. I prezesów SN i NSA oraz za uprzednią zgodą prezydenta. W dniu wyboru nowego składu wygasłyby kadencje dotychczasowych sędziów TK, którzy przeszliby w stan spoczynku. Do wniesienia projektu potrzeba podpisów co najmniej 92 posłów; klub PSL liczy 32 posłów, a lider ludowców liczy na wsparcie Polski 2050 oraz zaapelował o podpisy do pozostałych koalicjantów, a także Konfederacji i Rozwoju Plus. Do uchwalenia zmiany konstytucji potrzebna jest większość 2/3 głosów w Sejmie i bezwzględna większość w Senacie.
Źródło: Radio ZET/PAP