Pokazali nagranie Nawrockiego sprzed lat. Opowiadał o mafii, „Nikosiu” i prostytutkach
Dziennikarze Onetu przypomnieli archiwalne nagranie z Karolem Nawrockim, pochodzące z czasów, gdy obecny prezydent był jeszcze historykiem Instytutu Pamięci Narodowej. W materiale Nawrocki opowiada o kulisach trójmiejskiej przestępczości, słynnym „Nikosiu” oraz powiązaniach tamtejszego półświatka z organami ścigania. Pojawia się również wątek grupy „Amerykanie” i współpracującej z nią prostytutki o pseudonimie „Kwadratowa”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nagranie przypomnieli Stankiewicz i Dziubka w podcaście "Stan Wyjątkowy".
- Dlaczego przypomniano nagranie z Karolem Nawrockim.
- Co zarzuca Karol Nawrocki artykułowi Onetu.
- Jakie były zmiany w postępowaniu sądowym dotyczącym Onetu.
Przypomniano stare nagranie z Karolem Nawrockim
Nagranie pokazali Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka w podcaście „Stan Wyjątkowy”. Materiał powstał wiele lat temu, jeszcze zanim Nawrocki został prezesem IPN. Dziennikarze przypomnieli go w związku z trwającym procesem sądowym między prezydentem a wydawcą Onetu. Obecnie jest on dostępny na stronie „Archiwum XX wieku: Retrospekcja” na Facebooku.
Sprawa ma swoje źródło w kampanii prezydenckiej w 2025 roku. 26 maja Onet opublikował artykuł „ Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”, którego autorami byli Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz. Dziennikarze, powołując się na relacje świadków, napisali, że Nawrocki w okresie pracy w ochronie sopockiego Grand Hotelu miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla hotelowych gości.
Nawrocki pozwał Onet. Chodzi o artykuł o Grand Hotelu
Według Onetu informacje te pochodziły m.in. od osób, które w tamtym okresie pracowały razem z Nawrockim w hotelowej ochronie. „Ze względu na obawy o własne bezpieczeństwo nasi rozmówcy chcą pozostać anonimowi. Ale biorą odpowiedzialność za swe słowa - deklarują, że są gotowi złożyć zeznania przed sądem” - informował wówczas portal.
Nawrocki zdecydowanie zaprzeczył ustaleniom dziennikarzy, określając publikację jako „stek kłamstw i nienawiści”. Jeszcze jako kandydat na prezydenta zapowiedział podjęcie kroków prawnych. Do Sądu Okręgowego w Warszawie skierował pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych, a wobec autorów publikacji złożył prywatny akt oskarżenia o zniesławienie. W postępowaniu cywilnym domaga się m.in. przeprosin.
Proces cywilny rozpoczął się we wrześniu i odbywa się z wyłączeniem jawności. Sąd przesłuchał już m.in. autorów publikacji, redaktora naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka oraz kolejnych świadków, w tym dziennikarzy zajmujących się wcześniej trójmiejskim półświatkiem i otoczeniem Nawrockiego.
Podczas trzeciej rozprawy doszło do istotnej zmiany. Andrzej Stankiewicz, który wcześniej występował w postępowaniu jako świadek, na własny wniosek przystąpił do procesu po stronie pozwanej. Sąd zgodził się na zmianę jego roli.
Źródło: Radio ZET/ Onet/ Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET