`

Polskie wątki w aferze Epsteina. Tusk reaguje. "Sprawa bez precedensu"

4 min. czytania
03.02.2026 13:03
Obserwuj nas na Google

- Zdecydowaliśmy o powołaniu zespołu analitycznego i być może rozpoczęciu śledztwa w związku ze skandalem w USA związanym z pedofilią - zapowiedział we wtorek Donald Tusk, komentując w ten sposób coraz więcej informacji na temat tzw. afery Epsteina. - Jeśli był przypadek wykorzystania polskich dzieci, rząd zrobi wszystko, by skutecznie ścigać odpowiedzialnych - zapewnił premier. 

Tusk
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Tusk zapowiada powołanie zespołu analitycznego i potencjalne śledztwo w sprawie skandalu pedofilskiego wokół Jeffreya Epsteina, sugerując możliwą operację KGB na elity zachodniego świata.
  • Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości ujawnia 3 miliony stron dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina, w których pojawiają się nazwiska Donalda Trumpa i Billa Clintona, wskazując na ich dawne kontakty z Epsteinem.
  • Publikacje dokumentów sugerują możliwe kontakty Jeffreya Epsteina z Władimirem Putinem, choć brak jednoznacznych dowodów na spotkania; dokumenty zawierają liczne wzmianki o Rosji.

Tusk reaguje ws. akt Epsteina

- Zdecydowaliśmy o powołaniu zespołu analitycznego i być może rozpoczęciu śledztwa w związku ze skandalem w USA związanym z pedofilią - zapowiedział we wtorek Donald Tusk, komentując w ten sposób coraz więcej informacji na temat afery wokół skandali seksualnych, które łączy postać nieżyjącego już miliardera Jeffreya Epsteina. Zdaniem polskiego premiera "coraz więcej komentatorów i ekspertów" zakłada, że jest bardzo prawdopodobne, iż była to operacja rosyjskiego KGB. - Czyli tzw. honey trap, słodka pułapka, zastawiona na elity świata zachodniego, głównie Stanów Zjednoczonych - dodał.

Jak podkreślił, jest to "sprawa zupełnie bez precedensu". - Zajmuje uwagę polskiej opinii publicznej, pań i panów ministrów, ze względu na wątki czy ślady polskie w całej tej sprawie - mówił Tusk, określając Jeffreya Epsteina mianem "organizatora szatańskiego kręgu". Szef rządu oświadczył, że jeśli miał miejsce jakikolwiek przypadek wykorzystania polskich dzieci przez siatkę pedofilów, to rząd zrobi wszystko, "by i ci, którzy są za to odpowiedzialni i ewentualnie pokrzywdzeni, by nie tylko widzieli aktywność państwa polskiego, ale by też zadośćuczynić, jeśli będzie taka potrzeba i przede wszystkim, żeby skutecznie ścigać tych, którzy dopuszczają się tak koszmarnych zbrodni". 

Redakcja poleca

- Każdy przyzwoity człowiek powinien wykluczać jakiekolwiek relatywizowanie kwestii pedofilii. To jest zbrodnia przeciwko dzieciom. Można się spierać na różne tematy. Każdy ma w domu córkę, wnuczkę. Każdy wie, o czym mówimy. Tu nie ma miejsca na żadne usprawiedliwiania, relatywizowanie, że "to nic strasznego". Jeśli ktoś chce ubić na tym polityczny interes lub ma polityczny powód, żeby przemilczeć i twierdzić, że nic się nie stało, to jest dla mnie oczywiste, że nic na tym nie ugra. Straci na tym dobre imię. Wstyd zostanie z kimś takim do końca życia. Nie możemy pozwolić, by ktokolwiek to lekceważył - podkreślił Tusk. 

Opublikowano dokumenty ws. Epsteina. Pojawiają się w nich Trump i Clinton

W piątek amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości opublikowało ok. 3 mln stron dokumentów z akt spraw dotyczących Jeffreya Epsteina, nieżyjącego już amerykańskiego finansisty, który utrzymywał kontakty w wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata i który, jak się później okazało, zajmował się stręczycielstwem. Akta zawierają korespondencję Epsteina z prominentnymi osobami albo wzmianki o nich. Nazwisko Donalda Trumpa pada w ok. 3,2 tys. z ujawnionych akt. Część z nich stanowią dokumenty przedstawiające niepotwierdzone i w większości uznane za niewiarygodne donosy na Trumpa o różne przestępstwa seksualne dokonywane na nieletnich wraz z Epsteinem.

Znajdują się tam też zeznania kobiety, która twierdziła, że Trump zgwałcił ją, kiedy miała 13 lat. Zarzuty te zostały jednak ostatecznie wycofane przez kobietę. Trump ocenił, że dokumenty "uniewinniają" go i dowodzą, że Epstein spiskował przeciwko niemu z dziennikarzem Michaelem Wolffem. Prezydent, który w latach 90. był znajomym Epsteina, zerwał z nim kontakty przed pierwszymi zarzutami o przestępstwa seksualne dla finansisty. W poniedziałek Trump powiedział, że resort sprawiedliwości po publikacji dokumentów powinien już zająć się innymi sprawami.

Oglądaj

Podobnie jak Trump, były amerykański prezydent Bill Clinton spotykał się z Epsteinem ponad dwie dekady temu, między innymi latając okazjonalnie jego prywatnym odrzutowcem. Clinton zaprzeczył, że wiedział o nadużyciach Epsteina, a jego przedstawiciele twierdzą, że zerwał stosunki z Epsteinem w 2006 r. W poniedziałek wieczorem amerykańskie media podały, że Bill Clinton i jego żona, była sekretarz stanu Hillary Clinton, zgodzili się na przesłuchanie przed Kongresem w sprawie Epsteina.

Putin w aktach Epsteina. Miliarder spotkał się z przywódcą Rosji?

Wśród opublikowanych akt znajduje się 1056 dokumentów, w których wymieniono nazwisko Władimira Putina i ponad 9 tys. wzmianek dotyczących Rosji - podał "Telegraph". Według gazety dokumenty te "sugerują", że Epstein mógł mieć kontakty z samym rosyjskim prezydentem, nawet już po tym, jak został skazany w 2008 r. za nakłanianie dzieci do prostytucji. Epstein wielokrotnie zabiegał o spotkanie z Putinem i oferował Rosjanom informacje m.in. na temat Trumpa.

Dokumenty nie wskazują jednoznacznie, czy do takich spotkań doszło. Epstein kilkakrotnie omawiał ze swoimi rozmówcami - głównie byłym premierem Norwegii, a wówczas sekretarzem generalnym Rady Europy, Thorbjornem Jaglandem, - swoje plany spotkań z Putinem. Niewymieniony z nazwiska informator powiedział też FBI w 2017 r., że Epstein zajmował się zarządzaniem majątkiem Putina i byłego dyktatora Zimbabwe Roberta Mugabego. Wiarygodność informacji nie jest znana.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET