Ponowne przeliczenie głosów? Kaczyński nie wahał się ani chwili, tak ocenił ten pomysł
Prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził we wtorek w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, że nie ma podstaw do ponownego przeliczenia wszystkich głosów oddanych w wyborach prezydenckich. Ocenił, że wybory były uczciwe, a ci, którzy kwestionują ich wyniki, nie potrafią pogodzić się z porażką.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Jarosław Kaczyński odrzuca ponowne przeliczanie głosów.
- Co Jarosław Kaczyński mówi o uczciwości wyborów prezydenckich.
- Jakie nieprawidłowości wyborcze zostały zgłoszone w Bielsku-Białej.
Jarosław Kaczyński stanowczo o pomyśle przeliczenia głosów
Jarosław Kaczyński pytany przez dziennikarzy w Sejmie, dlaczego wobec doniesień o nieprawidłowościach, nie można przeliczyć ponownie głosów w wyborach prezydenckich, odpowiedział, że "nie ma żadnych podstaw". - W ogóle nie ma takiej instytucji przeliczenia wszystkich głosów, a jest zasada legalizmu, państwo działa na podstawie i w ramach prawa - dodał.
Prezes PiS podkreślił, że "wybory były uczciwe", a wielu polityków, którzy kwestionują ich wynik, robią to "bo po prostu nie potrafią pogodzić się z porażką". Jak dodał, "nie jest w interesie Polski to, co wyprawia ta szajka, która teraz próbuje wmówić, że były sfałszowane wybory". Dopytywany, dlaczego wzbrania się przed postulatem przeliczenia głosów, tam, gdzie jest to konieczne, Kaczyński odpowiedział: "bo to jest całkowicie bezprawne".
"Straszliwa klęska koalicji i droga do jej upadku"
Kaczyński w odpowiedzi na uwagę, że zapewne sam by protestował, gdyby wiedział, że jego głos oddany na Nawrockiego został "przerzucony" w komisji wyborczej na Rafała Trzaskowskiego, odpowiedział, że "nie ma żadnych przesłanek ku temu, żeby sądzić", oraz że tego typu nieprawidłowości zdarzyły się w wielu przypadkach. Prezes PiS zaznaczył, że dziennikarze nawet nie wiedzą, czy rzeczywiście tak było w tych komisjach, w których SN zlecił oględziny kart, bo nie było żadnych oficjalnych informacji na ten temat.
Jarosław Kaczyński, odnosząc się do sytuacji przywołanej przez dziennikarzy, gdzie w jednej z dwóch komisji obwodowych w Bielsku-Białej 160 głosów oddanych na Trzaskowskiego umieszczono w pakiecie z głosami przypisanymi Nawrockiemu i tak zapisano je w protokole, powtórzył, że "nie ma żadnego powodu, by kwestionować wynik wyborów". - Wiemy, że to jest straszliwa klęska tej koalicji, droga do jej upadku, a następnie do rozliczenia tego wszystkiego, co tu się wyprawiało - podsumował.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET