Prezydent Poznania obrzucony ciastem na sesji rady miasta. Trzaskowski komentuje
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w mediach społecznościowych odniósł się do incydentu z udziałem włodarza Poznania Jacka Jaśkowiaka podczas sesji rady miasta. Trzaskowski uznał incydent z obrzuceniem Jaśkowiaka tortem za sprawę „poza jakimikolwiek normami”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Rafał Trzaskowski ocenia atak na Jacka Jaśkowiaka.
- Dlaczego Jaśkowiak został obrzucony tortem.
- Co powiedział napastnik w obronie swojego działania.
- Jak zareagowały miejscowe służby na incydent w Poznaniu.
Trzaskowski skrytykował obrzucenie tortem Jaśkowiaka
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski skomentował incydent z posiedzenia Rady Miasta Poznania, na którym włodarz stolicy Wielkopolski został obrzucony tortem przez jednego z mieszkańców. „Spór, różnice poglądów, krytyka - to w polityce jest sprawa absolutnie normalna. Poza jakimikolwiek normami jest natomiast agresja. Niezadowolenie z pracy polityka wyrażać można na mnóstwo sposobów: od protestu, przez krytyczny artykuł czy wpis, po głos wyborczy. Ale nigdy poprzez fizyczną agresję, osaczanie” - napisał na portalu X Trzaskowski.
„Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak stał się dziś obiektem ataku, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Każdy taki atak zasługuje na bezwzględne potępienie” - dodał włodarz stolicy. „Dzisiaj w Urzędzie Miasta przy pl. Kolegiackim w Poznaniu podczas sesji Rady Miasta doszło do zakłócenia obrad oraz obrzucenia, prawdopodobnie tortem, w twarz Prezydenta Miasta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Na miejscu interweniowała obecna podczas sesji Straż Miejska, a także policjanci, którzy zabezpieczali wydarzenie o nazwie „Wilczy bilet dla Jaśkowiaka!”, które odbywało się w tym samym czasie na placu Kolegiackim” - poinformował sierż. Michał Wiśniowski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Krytyka prezydenta Poznania
Mężczyzna, który dokonał ataku, uzasadnił swoje działanie. - To jest wotum nieufności Poznaniaków dla prezydenta. Właśnie na to dzisiaj zasługuje - mówił mężczyzna, który szarpał się z ochroną. Pozostali uczestnicy protestu rozdawali ulotki z hasłem „Wilczy bilet dla Jacka Jaśkowiaka za antyspołeczną politykę!". Jak poinformował funkcjonariusz poznańskiej policji, w związku z incydentem zostały zatrzymane dwie osoby.
Sytuację skomentował także sam zaatakowany prezydent Poznania. - Oczywiście, że nie boję się ani takiego ataku, ani ataku nożem czy pistoletem. [...] Można mieć różne poglądy, ale atak fizyczny na pracownika samorządu i zrobienie tego podczas sesji jest absolutnie przekroczeniem wszelkich granic - powiedział Jacek Jaśkowiak, który jest włodarzem stolicy Wielkopolski od 2014 roku. Wedle obowiązujących przepisów jest to jego ostatnia kadencja, którą zakończy wiosną 2029 roku.
Quiz: Gwara poznańska. Tylko Wielkopolanie zdobędą 100%
Źródło: Radio ZET/Rafał Trzaskowski - X/KMP Poznań
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET