Przymusiński o KRS w Radiu ZET: Jeśli nie cała operacja, to trzeba zrobić bypass

2 min. czytania
16.02.2026 18:31
Obserwuj nas na Google

- Będzie taka hybryda, bypass. Lepiej byłoby od razu przeprowadzić operację chorego serca wymiaru sprawiedliwości jakim jest KRS. Ale jeśli nie możemy, to trzeba sięgać po bypass, rozwiązanie tymczasowe - tłumaczył prezes Iustitii Bartłomiej Przymusiński w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.

Bartłomiej Przymusiński
fot. Radio ZET

Bartłomiej Przymusiński komentuje sprawę KRS w Radiu ZET

Spór dotyczy Krajowej Rady Sądownictwa. - Nowa ustawa KRS jest zgodna z konstytucją. Oczywiście, odpowiedź może być tylko jedna. Co więcej zagwarantowałaby nam wszystkim obywatelom prawne bezpieczeństwo - dodał. Wskazał, że znaczy to, iż “procesy nominacyjne, których musi dokonywać KRS nie będą mogły być kwestionowane”.

- To szansa dla prezydenta Karola Nawrockiego być w odróżnieniu od swojego poprzednika tym, który dokonywałby nominacji sędziowskich, które nie będą wadliwe - mówił. Prezes ocenił, że “słysząc Sąd Najwyższy, zapewne mamy przed oczami poważną instytucję, ale obecnie w SN dominują osoby wadliwie powołane po 2018 roku. Pani Małgorzata Manowska, obecna prezes jest tego przykładem”.

- Więc szczególnie mnie nie dziwi, że SN negatywnie opiniuje nową ustawę o KRS, bo w pewnym sensie, oznaczałoby to przyznanie się przez nich samych, że ich powołanie na stanowiska sędziowskie było wadliwe. Ta KRS, która jest teraz, mówimy neoKRS, od dwóch kadencji działa wadliwie i to potwierdzają wyroki i opinie trybunałów europejskich oraz sądów polskich - mówił Przymusiński.

Redakcja poleca

Prezes Iustitii tłumaczył, że “najważniejsze dla Polaków, to by wyrok w ich sprawie zapadł w rozsądnym terminie, był sprawiedliwy i stabilny. Stabilność oznacza brak kwestionowania”. - Jeśli jest prawomocny, to właśnie, by wyroku tego nie było można podważyć - powiedział. Ale – ustawa o KRS czeka na decyzję prezydenta. Tej nie ma. - Jeśli prezydent nie podpisze ustawy o zmianach w KRS, to trzeba się zastanawiać nad planem B - mówił

- Plan B jest taki, że na obecną złą ustawę KRS nakładamy szablon praworządności. Polega na tym, że politycy uszanują wybory dokonane przez sędziów i w skład KRS zostaną powołane osoby, których wybrali sędziowie. To będzie głosowanie nad kandydatami, zgłoszonymi wedle obecnej złej ustawy. A sędziowie spośród nich wybiorą - wyjaśniał Przymusiński.

Bo “niekonstytucyjne jest to, że sędziów wybierają politycy”. - Najlepiej jakby prezydent ustawę o KRS podpisał. Ale jeśli nie, to nie możemy rozłożyć rąk i powiedzieć ludziom, no trudno, wasze sprawy będą trwać w sądach dwa razy dłużej. A my postoimy z boku i popatrzymy jak to wszystko upada - podkreślał.

Ale “jeśli podpisu nie będzie, to będzie taka hybryda, bypass. Lepiej byłby od prazy przeprowadzić operacją chorego serca wymiaru sprawiedliwości jakim jest KRS. Ale jeśli nie możemy, to trzeba sięgać po bypass, rozwiązanie tymczasowe, oraz zapewniające zgodność z wyrokami unijnych trybunałów".

Oglądaj

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET