Przywódca Iranu wydał rozkaz. Wojsko postawione w stan najwyższej gotowości
Iran stawia wojsko w stan najwyższej gotowości - informuje Reuters, powołując się na urzędnika z Teheranu. Rozkaz wydał ajatollah Ali Chamenei. To reakcja na groźby amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.
- Iran stawia wojsko w stan najwyższej gotowości
- Ajatollah Chamenei wydał rozkaz o gotowości armii po groźbach Donalda Trumpa
- Reuters podaje, że Iran chce prowadzić dialog za pośrednictwem Omanu
Iran stawia siły zbrojne w stan najwyższej gotowości
Teheran stawia wojsko w stan najwyższej gotowości. Taką decyzję podjął Najwyższy Przywódca ajatollah Ali Chamenei w związku z groźbami prezydenta USA Donalda Trumpa. Zagroził on Iranowi bombardowaniami, jeśli władze kraju nie zawrą porozumienia z administracją USA w sprawie swego programu nuklearnego.
Reuters podał taką informację, powołując się na irańskiego urzędnika. Teheran powiadomił Bahrajn, Irak, Katar, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Turcję, że jakiekolwiek wsparcie ze strony tych krajów dla USA w przypadku zbrojnej konfrontacji "będzie postrzegane jako akt wrogości".
Agencja poinformowała, że władze w Iranie, które odmówiły podjęcia bezpośrednich rozmów ze Stanami Zjednoczonymi na temat umowy nuklearnej, chciałyby teraz prowadzić dialog za pośrednictwem Omanu.
Narasta napięcie na linii USA-Iran
Biały Dom poważnie rozważa propozycję Iranu prowadzenia niebezpośrednich rozmów nuklearnych, a jednocześnie znacznie zwiększa amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie na wypadek, gdyby prezydent Donald Trump zdecydował się na uderzenie militarne – podał portal Axios, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników.
W poniedziałek ajatollah Chamenei powiedział, że choć nie wierzy, by Amerykanie zaatakowali Iran, to "z pewnością otrzymają w odpowiedzi potężny cios". Iran złożył też formalny protest dyplomatyczny za pośrednictwem ambasady Szwajcarii. USA i Iran nie utrzymują stosunków dyplomatycznych.
Źródło: Radio ZET/ Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET