Iran odpowiada na groźby Trumpa. "Otrzymają silny cios w odwecie"
Donald Trump zagroził, że jeśli Iran nie podpisze proponowanej przez niego umowy o programie atomowym, czeka go bombardowanie "jakiego nikt wcześniej nie widział". W odpowiedzi duchowo-polityczny przywódca Iranu Ali Chamenei zapowiedział silny cios w odwecie, jeśli tylko Stany Zjednoczone dopuszczą się aktów wrogości wobec jego kraju.
- Donald Trump zagroził Iranowi bombardowaniem, jeśli ten nie podpisze umowy atomowej
- Irańczycy odpowiadają, że USA otrzymają "silny cios w odwecie"
- Prezydent Iranu zapowiedział, że jest gotów do rozmów, ale nie bezpośrednio z USA
Iran odpowiada na groźby USA
Donald Trump w swoim stylu zagroził Iranowi, że jeśli ten nie podpisze umowy o programie atomowym, dojdzie do bombardowania, "jakiego nikt wcześniej nie widział". Odniósł się tym samym do oferty negocjacji, jaką złożył Irańczykom. Prezydent USA zagroził również "cłami wtórnymi", czyli nałożeniem ceł na kraje kupujące od Irańczyków ropę naftową.
Teheran jednak zareagował na te groźby wrogością i zapowiedzią odwetu. - Wrogość ze strony USA i Izraela zawsze istniała. Grożą, że nas zaatakują, co naszym zdaniem nie jest zbyt prawdopodobne, ale jeśli dopuszczą się jakiejkolwiek wrogości, z pewnością otrzymają silny cios w odwecie – mówił na zakończenie ramadanu najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu Ali Chamenei.
Zapowiedział też, że jeśli USA i Izrael będą chcieli wywołać w jego kraju zamieszki, to sami Irańczycy "się z nimi rozprawią”. Było to odniesienie do protestów, które wybuchły w tym kraju po zabiciu Mahsy Amini, młodej kobiety zatrzymanej na niedostatecznie szczelne okrycie ciała. Zdaniem irańskich władz, były one inspirowane przez Zachód.
Negocjacje przez pośredników
Mimo ostrej retoryki Chameneiego, prezydent Iranu Masud Pezeszkian przekazał, że chociaż nie zamierza negocjować bezpośrednio z USA, to jest gotów na rozmowy przez pośredników.
Jak przypomniała agencja Reutera, od czasu porozumień ws. ograniczenia programu nuklearnego z 2015 roku, Irańczycy znacznie przekroczyli ograniczenia dotyczące wzbogacania uranu. Teraz część zachodnich przywódców zarzuca im realizowanie planu rozwoju broni jądrowej poprzez wzbogacanie uranu do poziomu przekraczającego potrzeby cywilne.
Iran z kolei oskarżył USA o łamanie obietnic, bowiem po wycofaniu się Trumpa z porozumień w 2015 roku, Stany Zjednoczone nałożyły na Irańczyków bolesne sankcje. Eksperci zwracają uwagę na kryzys zaufania między tymi dwoma państwami.
Donald Trump w lutym nałożył na nich kolejne sankcje, a w marcu dał Irańczykom dwa miesiące na odniesienie się do jego propozycji negocjacyjnej, którą przedstawił w swoim liście. Teraz zagroził bombardowaniem, co pokazuje, jak napięte są stosunki między tymi dwoma państwami.
Źródło: Radio ZET/Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET