Robert Bąkiewicz usłyszał zarzuty. "Publiczne podżeganie do zabójstwa"
Prokuratura postawiła Robertowi Bąkiewiczowi zarzuty związane z jedną z jego wypowiedzi podczas wiecu PiS na Placu Zamkowym w Warszawie. On sam nie przyznaje się do popełnionych czynów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty usłyszał Robert Bąkiewicz w związku z wydarzeniami z 11 października.
- Dlaczego Bąkiewicz odmówił składania wyjaśnień przed prokuraturą.
- Co Bąkiewicz powiedział na temat zarzutów prokuratury podczas konferencji prasowej.
- Które przestępstwa Bąkiewiczowi przypisuje prokuratura w Warszawie.
Robert Bąkiewicz usłyszał zarzuty. Aktywista komentuje
- Prokuratura Regionalna w Warszawie ogłosiła Robertowi Bąkiewiczowi postanowienie o przedstawieniu zarzutów - poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej rzecznik stołecznej PR prok. Mateusz Martyniuk. Jak dodał chodzi o przestępstwa, których prezes Stowarzyszenia Roty Niepodległości miał się dopuścić w związku ze zdarzeniem, które miało miejsce 11 października ubiegłego roku na warszawskim Placu Zamkowym. Zarzuty dotyczą:
- publicznego nawoływania do pozbawienia życia Prezesa Rady Ministrów lub spowodowania jego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
- publicznego poniżenia organu konstytucyjnego
- nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i rasowych
Sam Bąkiewicz skomentował już działania prokuratury, ale nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Odmówił składania wyjaśnień i ograniczył się do złożenia oświadczenia, które wygłosił przed budynkiem Prokuratury Regionalnej.
- Postawiono mi zarzuty i chyba na tym powinienem skończyć swoją konferencję, bo wszystko, co powiedzą politycy w przestrzeni publicznej, może się okazać powodem do tego, żeby wsadzić nas do więzienia. Nawet jak u pana Rymanowskiego wycięłoby się kawałki z rozmowy, to dzisiaj można stawiać gigantyczne zarzuty. Zarzuty są absurdalne. Takie, że nawet TVN na to nie wpadł - stwierdził aktywista.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET