Robert Bąkiewicz załamał sądowy zakaz. "Sprawa trafi do prokuratury"

2 min. czytania
20.11.2025 13:58
Obserwuj nas na Google

Robert Bąkiewicz, po tym jak znieważył funkcjonariuszy Straży Granicznej, dostał zakaz zbliżania się do przejść na granicy z Niemcami. W środę wieczorem udostępnił na X nagranie, na którym jest na przejściu granicznym w Słubicach. - Sprawa trafi do prokuratury - zapowiada rzeczniczka MSWiA.

Robert Bąkiewicz
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty usłyszał Robert Bąkiewicz.
  • Dlaczego Bąkiewicz otrzymał zakaz zbliżania się do granicy.
  • Gdzie pojawił się Bąkiewicz w środę.
  • Która instytucja będzie prowadzić dalsze działania w sprawie Bąkiewicza.

Robert Bąkiewicz pojawił się na granicy

Pod koniec czerwca podczas akcji "Ruchu Obrony Granic" Robert Bąkiewicz znieważył mundurowych pełniących służbę na granicy polsko-niemieckiej. Incydent miał miejsce na słubickim moście granicznym. Bąkiewicz usłyszał zarzuty i otrzymał zakaz zbliżania się do polsko-niemieckich przejść granicznych na mniej niż kilometr.

Mimo to w środę Bąkiewicz pojawił się na przejściu granicznym w Słubicach, a całe zdarzenia udokumentował na nagraniu, które opublikował w mediach społecznościowych.

Sprawa trafi do prokuratury

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podało szczegóły zdarzenia. "19 listopada 2025 roku funkcjonariusze Straży Granicznej pełniący służbę na moście drogowym w rejonie przejścia granicznego w Słubicach zostali poinformowani przez kierowcę jednego z pojazdów przekraczających granicę, że po stronie niemieckiej mostu przebywa najprawdopodobniej Robert Bąkiewicz" - czytamy w komunikacie MSWiA.

Po otrzymaniu tej informacji funkcjonariusz Oddziału Prewencji Policji w Lublinie, pełniący służbę w tym rejonie, udał się w miejsce wskazane przez zgłaszającego. Ustalono, że Robert Bąkiewicz znajdował się po stronie niemieckiej, za granicą państwową, która przebiega przez środek mostu.

Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu, a zabezpieczony materiał i pełna dokumentacja zostaną przekazane do Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim - poinformowała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET