Robot Edward Warchocki w Sejmie. Straż Marszałkowska podjęła działania
Robot humanoidalny Edward Warchocki, który w środę był w Sejmie, został sprawdzony przez Straż Marszałkowską pod kątem potencjalnych zagrożeń - przekazała PAP Kancelaria Sejmu. Jak zaznaczono, dodatkowo funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej zostali zapoznani z procedurą awaryjnego wyłączenia urządzenia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie procedury obowiązują przy wprowadzeniu robota do Sejmu.
- Dlaczego Straż Marszałkowska sprawdziła robota pod kątem bezpieczeństwa.
- Co było celem wizyty robota Edwarda Warchockiego w Sejmie.
- Które osoby były zaangażowane w organizację wizyty robota w Sejmie.
Robot odwiedził Sejm. Najpierw zajęła się nim straż marszałkowska
W środowej konferencji Konfederacji w Sejmie wziął udział robot humanoidalny Edward Warchocki, następnie politycy ugrupowania wyszli wraz z robotem na sejmowy korytarz, gdzie rozmawiali z posłami oraz dziennikarzami.
PAP zapytała Kancelarię Sejmu, jak wyglądała procedura wyrażenie zgody na pobyt robota w Sejmie, czy urządzenie zostało sprawdzone pod kątem bezpieczeństwa oraz jak wygląda sprawa zebranych przez robota wizerunków osób obecnych w Sejmie, w tym wyglądu i głosu.
O wprowadzenie robota wnioskował poseł Konfederacji
W odpowiedzi Biuro Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu podkreśliło, że robot znalazł się na terenie Sejmu na wniosek posła Konfederacji Bartłomieja Pejo. „Wydarzenie zostało zorganizowane i zaakceptowane zgodnie z obowiązującymi w Kancelarii Sejmu procedurami” - zapewniło BOM.
„Robot został sprawdzony przez Straż Marszałkowską pod kątem potencjalnych zagrożeń i mógł poruszać się wyłącznie w ściśle wyznaczonych strefach, przy stałej asyście funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej. Dodatkowo funkcjonariusze zostali zapoznani z procedurą awaryjnego wyłączenia urządzenia” - przekazała Kancelaria Sejmu.
Kancelaria nie może ujawniać szczegółów
Jak podkreślono, ze względów bezpieczeństwa Kancelaria nie może ujawniać szczegółowych procedur stosowanych w takich przypadkach jak robot w Sejmie. Jednak, zaznaczono, Straż Marszałkowska „jest odpowiednio przygotowana do weryfikacji i zabezpieczania tego typu urządzeń”.
Poseł Pejo mówił, że Edward Warchocki jest pierwszym robotem humanoidalnym, który przebywał kiedykolwiek w Sejmie. Zapowiedział, że robot będzie odwiedzał Sejm w kolejnych tygodniach. Edward Warchocki to zaawansowany robot humanoidalny, który został kupiony i nazwany przez Bartosza Idzika i Radosława Grzelaczyka, pracujących w branży IT.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET