Są kolejne odwołania w Służbie Ochrony Państwa. Rzeczniczka MSWiA potwierdza
Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka potwierdziła PAP, że dwie kolejne osoby w Służbie Ochrony Państwa zostały odwołane ze stanowiska. To zastępca dyrektora zarządu SOP oraz dyrektor jednego z oddziałów. Niewykluczone są kolejne odwołania w formacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są powody odwołań w Służbie Ochrony Państwa.
- Które osoby zostały ostatnio odwołane w SOP.
- Co zarzucono zawieszonemu funkcjonariuszowi SOP.
- Dlaczego wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec gen. Jaworskiego.
Odwołano kolejne osoby w Służbie Ochrony Państwa
- Wczoraj został odwołany zastępca dyrektora zarządu, a w środę główny dyrektor jednego z oddziałów - poinformowała Karolina Gałecka. Zapytana o to, czy planowane są kolejne odwołania w formacji, powiedziała, że nie jest to wykluczone. - Decyzje te pozostają w gestii komendanta płk. Tomasza Jackowicza, który podejmuje je na podstawie informacji, jakie posiada - zaznaczyła.
To już kolejne odwołania w SOP w ostatnim czasie. We wtorek MSWiA potwierdziło informacje o odwołaniu czterech dyrektorów kluczowych pionów w Służbie Ochrony Państwa oraz jednego zastępcy. Decyzję podjął pełniący obowiązki komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz. Ma to związek z audytem zleconym w tej formacji, który - jak podkreśliła w rozmowie z PAP rzeczniczka MSWiA - jest miażdżący.
Wiadomo, że zawieszony został również funkcjonariusz, który nie pełnił funkcji kierowniczej, a któremu zarzucono "naruszenie etyki funkcjonariusza SOP". W sprawie ma chodzić o kierowanie przez funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa gróźb wobec dziennikarza. W środę formacja poinformowała, że złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
Wcześniej szef MSWiA Marcin Kierwiński po zakończonej kontroli w SOP podjął decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego i jego zawieszeniu. Jaworski od dłuższego czasu przebywał na zwolnieniu lekarskim, a wcześniej na zaległym urlopie. Sprawa miała być związana z kradzieżą auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu ubiegłego roku.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET