Sikorski chce wycofać się ze słów o "świrze". Stawia Macierewiczowi warunek
Ciąg dalszy spięcia między szefem MSZ Radosławem Sikorskim a posłem PiS Antonim Macierewiczem. Minister zapowiedział teraz, że jest gotów wycofać się ze swoich słów, w których nazwał polityka PiS "świrem". Postawił jednak istotny warunek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Macierewicz planuje kroki prawne wobec Sikorskiego.
- Jak Sikorski odpowiedział na zapowiedź pozwu przez Macierewicza.
- Co Sikorski obiecał zrobić w sądzie, jeśli Macierewicz przyzna się do zarzutów.
Macierewicz zapowiada kroki prawne wobec Sikorskiego
Do incydentu doszło w piątek 13 marca podczas sejmowych obrad. W pewnym momencie Radosław Sikorski odpowiedział na okrzyki dobiegające z ław opozycji, kierowane przez Antoniego Macierewicza. - Antek, świrze! Gdzie są caracale? Gdzie są mistrale za 1 euro? Gdzie dowody na zamach smoleński? - wyliczał minister spraw zagranicznych.
Do sprawy Macierewicz odniósł się później w programie emitowanym na antenie Telewizji wPolsce24. Polityk PiS ocenił, że wypowiedź szefa dyplomacji nie zrobiła na nim większego wrażenia. - Naprawdę współczuję mu zwłaszcza po tym, kiedy sąd zadecyduje - stwierdził Antoni Macierewicz, zapowiadając jednocześnie działania prawne.
Sikorski: "Antek, czekam na pozew. I deklaruję"
Na reakcję Radosława Sikorskiego nie trzeba było długo czekać. Minister odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych i zadeklarował, że jest gotów wycofać się z użytego określenia.
"Antek, czekam na pozew. I deklaruję, że przed sądem wycofam się ze »świra«, jeśli przyznasz się, że szkodzisz Polsce na zlecenie" - napisał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET